Kuba pogrążona w kryzysie. "Nadszedł czas"
Donald Trump zapowiedział, że amerykańskie okręty wojenne powracające z Bliskiego Wschodu zatrzymają się u wybrzeży Kuby, aby zmusić władze do negocjacji.
Podczas wiecu wyborczego na Florydzie Trump zapowiedział, że amerykańskie okręty powracające z Iranu zatrzymają się 50 metrów od kubańskich brzegów. Wówczas, jak stwierdził, Kubańczycy podniosą ręce do góry, a Marco Rubio dokończy sprawę i dopnie porozumienie.
Ta deklaracja to kolejny etap amerykańskiej presji na Kubę, która już od dawna boryka się z poważnymi problemami gospodarczymi. Amerykańskie sankcje utrudniają handel, dostęp do kredytów i surowców.
Głód na wyspie
Według badań niezależnych ośrodków FMP i Cuido, w 33,9 proc. kubańskich gospodarstw domowych co najmniej jeden z mieszkańców skarżył się na głód w tym roku. Kubańskie Obserwatorium Praw Człowieka podaje, że ośmiu na dziesięć mieszkańców musiało ograniczyć spożywanie posiłków z powodu braku żywności lub pieniędzy.
Ograniczenie pomocy
Braki paliwa i trudności logistyczne na Kubie doprowadziły do znaczącego ograniczenia transportów żywności w ramach humanitarnej pomocy. Rosja zredukowała wysyłkę oleju słonecznikowego o 50 ton, dostarczając w tym roku 750 ton produktu.
Po wystąpieniu Trumpa Marco Rubio wezwał do działania. W mediach społecznościowych napisał, że „nadszedł czas” na zmiany na Kubie, sugerując współpracę z CIA.