Armia Putina utknęła. Amerykanie pokazują analizy
Rosyjskie wojska kontynuują ofensywę w obwodzie charkowskim, ale nie osiągnęły żadnych sukcesów terytorialnych, informuje Instytut Badań nad Wojną.
Według najnowszego raportu Instytutu Badań nad Wojną (ISW) rosyjskie wojska kontynuowały w ostatnich dniach działania ofensywne w północnej części obwodu charkowskiego oraz w kierunku Wielkiego Burłuku, jednak nie osiągnęły żadnych postępów. „Armia Putina utknęła w martwym punkcie. Teraz próbuje on odnieść zwycięstwo za pomocą propagandy i kampanii terrorystycznej” – skomentowała Anne Applebaum.
Wojska rosyjskie 23 i 24 października kontynuowały ataki w obwodzie charkowskim i w stronę Wielkiego Burłuku, nie uzyskując postępów. W 2026 r. siły rosyjskie nie osiągnęły zysków terytorialnych, notując od lipca straty przekraczające 40 tysięcy żołnierzy miesięcznie.
Brak sukcesów militarnych
Z najnowszego raportu Instytutu Badań nad Wojną wynika, że rosyjskie siły nie odnotowały w 2026 r. żadnych większych sukcesów. Nie zdołały przejąć większych obszarów ukraińskiego terytorium. Według ustaleń amerykańskich ekspertów z ISW, od lipca straty armii rosyjskiej wynoszą ponad 40 tysięcy ludzi miesięcznie, co przekłada się na około 458 ofiar na każdy kilometr kwadratowy utraconego przez nią terytorium.
Propaganda i terror
Wobec braku postępów militarnych podejmowane są próby prowadzenia kampanii propagandowej i terrorystycznej. Władimir Putin decyduje się na absurdalne wystąpienia, fałszujące rzeczywistość. Twierdzi nawet, że najnowsze badania genetyczne pokazują, że Rosjanie i Ukraińcy są w rzeczywistości jednym narodem. Nie podał nazwy badania, jego autorów ani miejsca publikacji.
Operacje w obwodzie charkowskim
W północnej części obwodu charkowskiego celem wojsk rosyjskich pozostaje odepchnięcie sił ukraińskich od granicy państwowej w celu stworzenia strefy buforowej dla obwodu biełgorodzkiego oraz zbliżenie się do Charkowa. Według ISW prowadzone 23 i 24 października operacje ofensywne nie przyniosły jednak zmian na linii frontu.