
Watykan go potępił, a w PRL-u był zakazany. Głośny film nareszcie trafił do Polski
Po latach zakazu w PRL i kontrowersji, film „Diabły” Kena Russella z 1971 roku powraca na ekrany polskich kin w odrestaurowanej wersji.
Film „Diabły” Kena Russella, ekranizacja głośnej powieści Aldousa Huxleya „Diabły z Loudun”, powraca do polskich kin po latach zakazu w PRL. Obraz, który od początku wzbudzał kontrowersje, trafił do Polski w odrestaurowanej wersji 23 października.
Akcja filmu rozgrywa się w 1634 roku i opowiada historię księdza Urbaina Grandiera (Oliver Reed), który popada w konflikt z królem Ludwikiem XIII i kardynałem Richelieu. Sprawa staje się publiczna, gdy siostra Jeanne des Anges (Vanessa Redgrave) oskarża księdza o korzystanie z czarnej magii.
Kontrowersje i zakaz
„Diabły” od początku wzbudzały skrajne emocje. Zarzucano im zbytnią brutalność i profanację symboli religijnych. Watykan potępił film, który w niektórych krajach trafił na ekrany w wersji ocenzurowanej. W PRL obraz został całkowicie zakazany, a polscy widzowie mogli go zobaczyć dopiero w 1990 roku.
„Diabły” to nie kino dla widzów o słabych nerwach.
Nowa interpretacja
Dziś film uważany jest za jedno z najważniejszy dzieł XX wieku. Krytycy dostrzegają w nim celową przesadę, która służy jako ostrzeżenie przed wpływem religii i ideologii na społeczeństwo. To głęboka analiza mechanizmów władzy i manipulacji tłumem.
Wersja filmu, która trafiła do polskich kin, została odrestaurowana. Po raz pierwszy pokazano ją podczas 79. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes, gdzie spotkała się z uznaniem krytyków.