Trump: będziemy robili interesy z Ukrainą i Rosją
Prezydent Donald Trump osobiście oddał głos w Florydzie, zapowiadając powrót do biznesu z Rosją i Ukrainą po zakończeniu wojny.
Prezydent Donald Trump osobiście oddał głos w biurze wyborczym hrabstwa Palm Beach na Florydzie, towarzyszyła mu jego żona Melania. Sobota była pierwszym dniem wczesnego głosowania w stanie. Trump, mimo krytyki korespondencyjnego głosowania, tym razem zjawił się osobiście.
Po oddaniu głosu, z naklejką „zagłosowałem” w klapie marynarki, prezydent odniósł się do sytuacji wyborczej na Alasce. Oskarżył tam demokratów o „korupcję”, odnosząc się do wyścigu o fotel senatora, gdzie startują dwóch Danów Sullivanów oraz Mary Peltola.
Oskarżenia o korupcję
Trump potwierdził, że polecił resortowi sprawiedliwości złożenie wniosku o zablokowanie certyfikacji wyborów, jeśli senator Sullivan przegra. - To nie powinno być dozwolone. Zarekomendowałem to Ministerstwu Sprawiedliwości. Przyjrzeli się sprawie, zgodzili się ze mną i poszli do sądu. Ale to czysta korupcja - mówił prezydent.
Interesy z Rosją
Zapytany o potencjalną inwestycję w gazowy hub na Alasce, Trump odmówił komentarza, ale mówił o ogólnym powrocie do biznesu z Rosją. - Chcielibyśmy wrócić do życia, gdzie Rosja i Ukraina zawierają porozumienie, a wtedy bylibyśmy w stanie robić interesy z obiema stronami - powiedział.
Z pewnością będziemy robili interesy z Ukrainą i z Rosją po tym, jak ta wojna się zakończy
Rozmowy z Muskiem
Trump potwierdził rozmowę z Elonem Muskiem o Starlinku, ale odmówił zdradzenia szczegółów. Jeszcze w piątek deklarował, że nie rozmawiał z miliarderem, ale obiecał „wyprostować” problem ograniczenia funkcjonalności sieci dla ukraińskiego wojska. Prezydent Ukrainy Zełenski potwierdził, że sieć działa normalnie.