
Huti zaatakowali Arabię Saudyjską. Na cel wzięli lotniska i instalacje naftowe
Jemeńscy rebelianci Huti przeprowadzili ataki na cele w Arabii Saudyjskiej, w tym na lotniska i instalacje naftowe należące do Saudi Aramco.
Jemeńscy rebelianci Huti poinformowali w sobotę, że przeprowadzili ataki na cele w głębi Arabii Saudyjskiej, w tym na lotniska oraz instalacje należące do największego saudyjskiego koncernu naftowego, Saudi Aramco - przekazała agencja Reutera.
Celem ataków były również przepompownie ropy naftowej i rurociąg łączący wschodnią część Arabii Saudyjskiej z zachodnią, a także infrastruktura naftowa Saudi Aramco w Janbu oraz rafineria w Rabigh nad Morzem Czerwonym.
Rafineria w Rabigh to jedna z najważniejszych i największych instalacji rafineryjno-petrochemicznych w kraju. Obie lokalizacje znajdują się w pobliżu dwóch świętych miast islamu - Mekki i Medyny.
Reakcja Arabii Saudyjskiej
Władze saudyjskie poinformowały o zestrzeleniu pocisku i upadku szrapneli w prowincjach Medyna i Mekka. Szczątki znaleziono m.in. w miejscowości Wadi al-Mughammas, około 5 km od granicy miasta Mekka. Huti zaprzeczyli, jakoby zaatakowali Mekkę i Medynę.
Ostrzeżenia i tło konfliktu
Huti ostrzegają jednak, że port w Rijadzie nadal jest celem wojskowym, i wezwali pasażerów oraz linie lotnicze do niekorzystania z niego. Lotnisko zostało zamknięte po ataku z 10 października, w którym zginęło 13 osób, a ponad 300 zostało rannych.
Od niedzieli terminal 1 będzie obsługiwał loty krajowe, a terminal 2 – międzynarodowe połączenia realizowane przez krajowych przewoźników. Wojna domowa w Jemenie wybuchła w 2014 roku, gdy Huti zajęli stolicę, Sanę. W 2015 roku Arabia Saudyjska stanęła na czele koalicji interweniującej w kraju.
Intensywność walk znacznie spadła po rozejmie z 2022 roku, jednak we wrześniu rebelianci przeprowadzili ofensywę, zajmując kolejne odcinki wybrzeża Morza Czerwonego i strategiczne wyspy w rejonie cieśniny Bab al-Mandab.