
"Nie jesteś moim ojcem". Płaci za angielski i kupuje Jordany, ale na koniec słyszy jedno
W Polsce każdego roku rozpada się kilkadziesiąt tysięcy małżeństw, a coraz więcej dzieci wychowuje się w rodzinach patchworkowych, gdzie partner matki często staje przed dylematem: kim jestem dla dziecka i jakie mam prawa?
Płaci za angielski. Jedzie po nocy na drugi koniec miasta, żeby odebrać go z nieudanej imprezy. Dokłada do wymarzonych Jordanów. Wchodzi w jego życie małymi krokami. Skleja połamane serce. Jest obok zawsze wtedy, kiedy trzeba. Ale kiedy próbuje zwrócić uwagę albo postawić granicę, słyszy „Nie jesteś moim ojcem”.
– Nie może być tak, że ktoś ma obowiązki dorosłego, ale nie ma prawa głosu – zaznacza Ewelina Naturia Pańczyk, psychotraumatolożka, terapeutka i mediatorka.
Rola partnera
Michał, partner Anity, od trzech lat mieszaje z nią i jej synem Antkiem. Pomaga finansowo, wozi na zajęcia, ale gdy próbuje ustawić granice, słyszy od nastoletniego chłopaka, że nie jest jego ojcem. Podobna sytuacja dotyczy Marcina, ojczyma Niny, który czuje się na doczepkę mimo aktywnego udziału w życiu dziewczynki.
– Jeżeli mamy nowego partnera matki, dziecko i matkę, tworzy się system rodzinny, w którym każdy powinien mieć określone miejsce. Nie mamy ani prawa, ani obowiązku zastępować niczyjego miejsca, ale każdy musi znaleźć swoje miejsce w nowym układzie – tłumaczy Pańczyk.
Konflikty lojalności
Alicja, matka 11-letniej Basi, doświadczyła innej sytuacji. Jej partner Grzegorz bardzo szybko uznał, że ma prawo krytykować jej córkę, nazywając ją leniwą i aspołeczną. Gdy Alicja prosiła go o pomoc w chorobie córki, odmawiał, argumentując, że nie jest jej ojcem.
– Zrozumiałam, że Grześkowi chodziło o władzę nad Basią, ale też nade mną. O kontrolę. Nie chciał mieć żadnych rodzicielskich, ojcowskich obowiązków – wspomina Alicja.
System rodzinny
Eksperci podkreślają, że w patchworkowej rodzinie kluczowa jest rola matki, która powinna jasno ustalić z partnerem zasady funkcjonowania rodziny i przekazać je dziecku. – Partner nie wchodzi w rolę ojca, ale jest częścią codzienności rodziny tworzonej przez dwoje dorosłych ludzi – mówi Pańczyk.
W Polsce w 2025 roku rozwiodło się około 61 tys. par, a w 57 proc. tych przypadków małżeństwa wychowywały małoletnie dzieci. To pokazuje, jak wiele rodzin musi radzić sobie z nowymi układami po rozstaniu rodziców.