Wiek emerytalny musi zostać podniesiony? Ekonomiści mówią jasno
Polska pozostaje jedynym krajem UE z nierównym wiekiem emerytalnym dla kobiet i mężczyzn, który nie ma w planach jego zrównania.
Mimo starzejącego się społeczeństwa w Polsce nie ma jak dotąd planów podniesienia wieku emerytalnego. Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że w nadchodzących latach to jedyne możliwe rozwiązanie.
Główny problem
Obecnie wiek emerytalny w Polsce wynosi 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Kolejne państwa UE, jak Niemcy czy Francja, już podnoszą te granice – odpowiednio do 67 i 64 lat. W Danii planowany wiek emerytalny ma wynieść 70 lat w 2040 roku.
Prof. Marek Góra ze Szkoły Głównej Handlowej, współautor reformy emerytalnej z 1999 r., przekonuje, że polski system nie wymaga fundamentalnych zmian, ale nie zmienia to faktu, że młodych jest coraz mniej, a starszych coraz więcej.
Konsekwencje braku reformy
Ekonomiści podkreślają, że trudno o niepopularne reformy, ale w związku ze starzeniem społeczeństwa nie ma innego rozwiązania. — Jeśli nie podniesiemy wieku emerytalnego, przede wszystkim kobiet, będziemy mieli rosnącą lukę emerytalną pomiędzy kobietami a mężczyznami. Doprowadzi to też do tego, że większość kobiet będzie miała emerytury na poziomie minimalnym — mówi dr hab. Agnieszka Chłoń-Domińczak ze SGH.
Perspektywy polityczne
Dr Maciej Bukowski z think tanku WiseEuropa ocenia, że w Europie nie widać dziś zapału do reform systemów emerytalnych. — Politycy, którzy zdecydowali się na sensowną i potrzebną zmianę systemu emerytalnego, srodge się na tym sparzyli, a zmiana została odwrócona. Trudno wyobrazić sobie podjęcie ponownej próby do czasu sytuacji podbramkowej — zwraca uwagę.
Ekspert wskazuje na deficyt na poziomie 7 proc. PKB i brak refleksji rządzących. Jego zdaniem sytuację może zmienić dopiero „dojście do fiskalnej ściany” w 2030 lub 2032 roku. Prof. Góra uznaje za główny problem nierówny wiek emerytalny kobiet i mężczyzn oraz krytykuje 13. i 14. emeryturę, które mają „zniechęcać ludzi do dalszej pracy”.