Wydali 40 alertów powodziowych. Wyspy przygotowują się na kulminację
Niż atmosferyczny Boelo przyniósł ulewne deszcze i porywisty wiatr, paraliżując transport i powodując podtopienia na północy Anglii, w Szkocji i Irlandii Północnej.
Wielka Brytania zmaga się ze skutkami gwałtownego załamania pogody. Niż atmosferyczny Boelo przyniósł w sobotę ulewne deszcze oraz porywisty wiatr, paraliżując ruch kolejowy, promowy i lotniczy w wielu rejonach kraju.
Służby wydały liczne ostrzeżenia przed podtopieniami, odwołano imprezy plenerowe, a stopień zagrożenia podniesiono do alarmu pomarańczowego.
Najgorsze w Szkocji
Wiatr i deszcz pokrzyżowały plany organizatorom festiwali z okazji Halloween w szkockim Paisley i Cookstown w Irlandii Północnej.
Gwałtowna aura najmocniej dotknęła północną Anglię, w tym rejon Manchesteru i Newcastle, a także niemal całą Szkocję oraz część Irlandii Północnej. Początkowo tereny te objęte były żółtymi alertami pogodowymi, jednak wraz z pogarszającymi się prognozami służby meteorologiczne zapowiedziały podniesienie ostrzeżeń do poziomu pomarańczowego dla Szkocji oraz obszarów położonych na północ od Belfastu.