
USA i Rosja mogą pójść o krok dalej. Złe wiadomości dla Ukrainy
Administracja Donalda Trumpa rozważa złagodzenie sankcji wobec rosyjskiego przemysłu nawozowego, co wywołuje obawy w Ukraini.
Według doniesień The Kyiv Independent, amerykańscy urzędnicy i senatori potwierdzają, że administracja Trumpa rozważa kolejne ustępstwa wobec Rosji. Tym razem chodzi o złagodzenie sankcji dla rosyjskiego przemysłu nawozowego, co wpisuje się w szerszą strategię oferowania Moskwie korzyści gospodarczych w zamian za zakończenie wojny w Ukrainie.
Obawy Ukrainy
Ukraińscy urzędnicy wyrażają poważne obawy, że takie ustępstwa przed osiągnięciem zawieszenia broni nie skłonią Putina do zaprzestania działań zbrojnych. Jak podkreśla jeden z rozmówców portalu, Rosjanie zawsze lobbowali za ulgami w zakresie nawozów w kontaktach z Amerykanami i Europejczykami.
Cóż, najwyraźniej mają jakiś plan
Kontekst poprzedniej umowy
W październiku Donald Trump ogłosił umowę dotyczącą dostaw rosyjskiego oleju napędowego, co wywołało krytykę w Ukrainie i wśród niektórych amerykańskich senatorów. Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegał wówczas, że może to stanowić początek szerszego zniesienia ograniczeń na Rosję.
Rosja opuściła w lipcu 2023 roku Inicjatywę Zbożową Morza Czarnego, ponieważ jej żądania nie zostały spełnione. Potencjalna umowa dotycząca nawozów pozostaje niejasna, a urzędnicy nie wymienili konkretnych sankcji, które mogłyby zostać zniesione.
Brak konkretnych ustępstw Rosji
Strona ukraińska podkreśla, że dotychczas Moskwa nie zaoferowała Waszyngtonowi niczego w zamian za proponowane korzyści gospodarcze. Oczywiste jest, że to tylko zachęca Putina - ocenił ukraiński urzędnik. Taki ruch może przynieść Rosji dodatkowy dochód, ale nie zmieni jej motywacji do prowadzenia wojny.