
Wygląda jak kamień, kosztuje więcej niż złoto. Gram warty nawet 21,5 tys. zł
Najrzadsze fragmenty materii z kosmosu osiągają wyceny rzędu 20 tysięcy złotych za gram, przewyższając wartość złota.
Deszcze meteorytów pod Pułtuskiem czy kratery w Morasku to część polskiej historii, ale cenne skały z nieba spadają również współcześnie. Najrzadsze fragmenty materii z kosmosu potrafią osiągać wyceny rzędu 20 tysięcy złotych za jeden gram – zostawiając złoto daleko w tyle. Gdy w pracach polowych lub podczas spaceru natkniesz się na dziwnie ciężki, czarniawy kamień, nie odrzucaj go w krzaki.
Wycena meteorytów
Podczas gdy gram czystego kruszcu próby 999 oscyluje wokół 500–550 zł, ceny rzadkich meteorytów w wyspecjalizowanych domach aukcyjnych i muzeach potrafią sięgać od 1 do nawet 5 tysięcy euro (od 4,3 tys. do ponad 21,5 tys. zł) za jeden gram. To rynek o gigantycznym rozstrzale cenowym, zależnym od genezy, składu i unikalności materiału.
Zwykłe chondryty pustynne kosztują ok. 2–5 zł/g, historyczne upadki żelazne 7–30 zł/g, a materiał księżycowy i marsjański od kilkuset do kilkunastu tysięcy zł/g. Najlepszym dowodem na ten fenomen jest okaz NWA 16788 – ważący 24,67 kg meteoryt marsjański, który na licytacji w Sotheby's osiągnął 5,3 mln dolarów (ponad 19 mln zł).
Rozpoznawanie meteorytów
Poszukiwacze meteorytów mają swoje branżowe określenie: meteor-wrongs (pseudometeoryty). To w 99 proc. przypadków bazalty, piryty, magnetyty lub pozostałości po starych piecach hutniczych. Prawdziwy meteoryt zdradza zestaw unikalnych cech fizycznych.
Skorupa obtopieniowa to cienka (1-2 mm), czarna lub ciemnobrązowa, matowa warstewka. Regmaglipty to charakterystyczne, owalne zagłębienia na powierzchni. Zdecydowana większość meteorytów zawiera żelazo metaliczne i jest magnetyczna. Brak pęcherzyków gazu również wskazuje na pozaziemskie pochodzenie.
Prawne aspekty
Polskie prawo traktuje meteoryt w chwili upadku jako rzecz niczyją. Znalazca staje się właścicielem, ale poszukiwania na cudzym terenie wymagają zgody właściciela. Handel meteorytami w Polsce jest dozwolony, ale wywóz cennych okazów poza granice RP wymaga zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.
Użycie wykrywacza metali do poszukiwania bez pozwolenia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków to przestępstwo, które może grozić nawet 2 latami więzienia. Jeśli więc planujesz poszukiwania, najlepiej uzbroić się w wiedzę geologiczną, silny magnes na sznurku i pisemną zgodę właściciela działki.