Skip to main content
Gen. Polko ostrzega po decyzji Rosji, mówi o Trumpie i Putinie. „To gra pozorów”

Gen. Polko ostrzega po decyzji Rosji, mówi o Trumpie i Putinie. „To gra pozorów”

Rzeczpospolita
24 paź 2026, 17:01Prasa
Oryginał
1 min czytania

Rosja i Ukraina uzgodniły lokalne zawieszenie broni w Ołeszkach, gen. Roman Polko ocenia jednak, że to tylko gra pozorów strony rosyjskiej.

W piątek Biały Dom poinformował, że Rosja i Ukraina uzgodniły lokalne zawieszenie broni w okupowanych przez Rosję Ołeszkach w obwodzie chersońskim. Porozumienie ma umożliwić dostarczenie tam pomocy humanitarnej i przygotować ewakuację ludności cywilnej.

Do sprawy odniósł się gen. Roman Polko, były dowódca jednostki GROM. Jak ocenił wojskowy, „to nie jest żadna zapowiedź czegokolwiek, tylko gra pozorów strony rosyjskiej po to, żeby jeszcze bardziej zmiękczać i tak już zmiękczonych pseudonegocjatorów amerykańskich”.

Gra pozorów Putina

– Zawieszenie broni w Ołeszkach jest po to, żeby budować pozory podejścia pokojowego przez Rosję. Nic to Putina nie kosztuje, bo to nie jest żaden strategiczny obiekt czy cel – zaznaczył gen. Roman Polko.

Ostre słowa o USA

Gen. Polko podkreślił, że „widać wyraźnie, że strona amerykańska tak naprawdę oczekuje kapitulacji od Ukrainy”. – Jest obwinianie Zełenskiego za brak rozmów pokojowych, a przecież to Rosja rozpoczęła tę wojnę i to Rosja może w każdej chwili ją zakończyć – powiedział.

– Amerykanie nic nie wynegocjowali, a cała prezydentura Donalda Trumpa od samego początku to jest wzmacnianie pozycji Władimira Putina – dodał. – On był izolowany na arenie międzynarodowej, a rozwijanie przed nim czerwonego dywanu, dało mu siłę wewnętrzną – zaznaczył wojskowy.

Humanitarna operacja

Tymczasowy rozejm ma rozpocząć się 29 października. Rosja poinformowała, że wstrzyma ogień we wtorek o godz. 4.00 czasu lokalnego. Ukraiński negocjator Dawyd Arachamija potwierdził, że operacja humanitarna rozpocznie się po wejściu w życie zawieszenia broni.

Ukraińskie władze alarmowały, że sytuacja w Ołeszkach jest tragiczna. W mieście bez dostępu do żywności i wody przebywa ok. 2 tys. osób, w tym 50 dzieci. Miasto zostało zalane po zniszczeniu tamy w Nowej Kachowce.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram