Ponad 600 rannych po przejściu tajfunu. Żywioł idzie na kolejny kraj
Tajfun Champi spowodował śmierć jednej osoby i ranił 616 osób na Tajwanie, powodując zniszczenia i przerwy w dostawie prądu.
W sobotę agencja prasowa Focus Taiwan przekazała, że tajfun Champi spowodował śmierć jednej osoby i ranił 616 osób. Burza spowodowała także zniszczenia - od czwartku do sobotniego popołudnia do Centrum Operacyjnego ds. Katastrof wpłynęły informacje o ponad 9000 interwencji.
Intensywne opady deszczu nawiedziły również stolicę Tajwanu, Tajpej, gdzie w sobotę od północy do godziny 16 suma opadów wyniosła około 250 l/mkw. W powiecie Yilan na północnym wschodzie wyspy od czwartku do sobotniego popołudnia spadło 650 litrów deszczu na metr kwadratowy.
Skutki burzy
CEOC podało, że podczas burzy ponad 340 tysięcy gospodarstw domowych zostało pozbawionych prądu. W sobotę wieczorem nadal nie udało się przywrócić go w około 22 tysiącach domów, ale władze szacowały, że sieć zostanie naprawiona najpóźniej w nocy z soboty na niedzielę.
Ulewy zwiększyły ryzyko występowania osuwisk, dlatego najbardziej zagrożone rejony objęto prewencyjnym nakazem ewakuacji.
Dalsza droga tajfunu
Żywioł wyrządził również szkody w japońskiej prefekturze Okinawa, gdzie spowodował przerwy w dostawach prądu i zakłócił zaopatrzenie w wodę. Japońska Agencja Meteorologiczna przewidywała, że w weekend Champi będzie nadal przemieszczał się na północny wschód, zbliżając się do chińskiego wybrzeża.
Słabsza, ale wciąż niebezpieczna burza w poniedziałek ma dotrzeć do południowo-zachodniej części wyspy Kiusiu. NHK wzywał do zachowania czujności w związku z ryzykiem wystąpienia wysokich fal, osuwisk i powodzi.