Kto wygrywa wojnę? Radosław Sikorski nie ma wątpliwości
Według szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, na froncie ukraińskim mamy obecnie remis, a Rosja liczy na kolejne 200 tys. żołnierzy i „generała zimę”.
W sobotę szef MSZ odwiedził Kaszubsko-Pomorską Szkołę Wyższą w Wejherowie, gdzie wziął udział w otwartym spotkaniu z mieszkańcami. Zdaniem Sikorskiego, licząca 1200 kilometrów ukraińska linia frontu pozostaje w stanie statycznym, a rosyjska ofensywa ugrzęzła przy stale rosnących stratach najeźdźców.
Minister zwrócił uwagę, że mimo braku własnej floty wojennej Kijów zdołał sparaliżować rosyjski eksport zbóż na Morzu Czarnym. W przestrzeni powietrznej ukraińskie siły skutecznie uderzają w rafinerie, porty i zakłady zbrojeniowe na terytorium Rosji.
Rosyjska strategia
Zdaniem Sikorskiego, Putin opiera swoje dalsze plany militarne na dwóch głównych filarach. On, moim zdaniem, liczy na dwa atuty. Przeprowadza w tej chwili taką częściowo ukrytą mobilizację, licząc, że jak rzuci jeszcze 200 tys. mięsa armatniego, to może ten front przełamie.
No i liczy tradycyjnie u Rosjan na „generała zimę” i dlatego niszczy elektrociepłownie
Wsparcie dla Ukrainy
Sikorski wystosował apel do polskiego społeczeństwa oraz państw europejskich o podwojenie wysiłków na rzecz wsparcia humanitarnego i dostaw sprzętu energetycznego, zwłaszcza agregatów prądotwórczych. Jeśli Ukraina przetrwa tę zimę, ja jestem dobrej myśli, w przyszłym roku zasoby rosyjskie zaczną się wyczerpywać.
Minister przypomniał, że państwa Zachodu mają w ręku potężne narzędzia finansowe. Straty wyrządzone przez wojska rosyjskie w Ukrainie przekraczają już 700 mld euro. Odpowiedzią na te zniszczenia powinny być zamrożone fundusze agresora – w samej Belgii zablokowano około 240 mld euro rosyjskich aktywów.
Bezpieczeństwo cybernetyczne
Podczas spotkania poruszono temat odporności państwa na zagrożenia hybrydowe. Minister poinformował, że w MSZ trwają intensywne ćwiczenia przygotowujące urzędników na wypadek zmasowanego ataku cybernetycznego.
Mamy już procedury, mamy sprzęt. Mamy systemy podtrzymania pracy, więc na przykład, gdyby zniszczono nasze zasoby w kraju, to mamy wszystko w kopiach na serwerach, w naszych placówkach za granicą – tłumaczył Sikorski.