NSA: Choć numer zmienił właściciela, bank nadal może szukać pod nim dłużnika
Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że bank ma prawo do kontaktowania się z dłużnikiem na numer telefonu, który zmienił właściciela, o ile dane te zostały uzyskane legalnie.
Starszy pan kupił numer telefonu na kartę w marcu 2022 roku. Po kilku miesiącach zaczął otrzymywać SMS-owe ponaglenia z banku o spłatę długu. Mężczyzna próbował wyjaśnić na infolinii, że to pomyłka, ale telefony się nie skończyły. Skarżył się do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO), który umorzył postępowanie.
Numer telefonu a ochrona danych
Bank tłumaczył, że pozyskał numer od swojego klienta, który zawarł z nim umowę o przyznanie limitu kredytowego. Dane zostały zebrane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b) RODO. Bank zaznaczył, że klient przestał spłacać zadłużenie, a SMS-y były kierowane do niego, nie do nowego właściciela numeru.
Prezes UODO uznał, że każda osoba może dowolnie wskazywać swoje dane kontaktowe, ponosząc konsequencje nieodebrania wiadomości. Bank nie ma możliwości weryfikacji prawdziwości numeru telefonu podanego przez klienta.
Telefony z banku a naruszenie RODO
Mężczyzna nie pogodził się z decyzją i złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd uwzględnił jego skargę, uznając, że UODO przedwcześnie umorzył sprawę. NSA jednak uchylił ten wyrok, ostatecznie przyznając rację UODO.
Konsekwencje dla banków
NSA uznał, że bank może wykorzystywać numer telefonu dłużnika, by ustalić przyczyny niepłacenia zobowiązania. Sąd podkreślił, że pracownik banku nie może zdalnie zweryfikować, czy osoba odbierająca połączenie rzeczywiście nie jest dłużnikiem.
Prof. Grzegorz Sibiga, adwokat, zwraca uwagę, że wyrok choć korzystny dla administratorów, zawęża prawo do sprostowania nieprawidłowych danych. Jego zdaniem administrator powinien być przygotowany organizacyjnie do ustalenia poprawności danych od pierwszego otrzymanego w tym zakresie żądania.