Skip to main content
Kryzys w zoo w Łącznej. Ekspertka rezygnuje, zarzut dla policjantki

Kryzys w zoo w Łącznej. Ekspertka rezygnuje, zarzut dla policjantki

WP Wiadomości
24 paź 2026, 14:16Portale
Oryginał
2 min czytania

Dr inż. Marta Zając-Ossowska rezygnuje z funkcji koordynatora opieki nad zwierzętami w zoo w Łącznej, a prokuratura postawia zarzut funkcjonariuszce policji.

Sprawa prywatnego ogrodu zoologicznego w Łącznej koło Mieroszowa przybiera dramatyczny obrót. Dr inż. Marta Zając-Ossowska, która miała koordynować opiekę nad pozostającymi w placówce zwierzętami, zrezygnowała z tej funkcji z powodów formalnych. Jednocześnie Prokuratura Okręgowa w Świdnicy postawiła zarzut funkcjonariuszce policji, która miała ostrzegać właściciela zoo przed planowaną akcją służb.

Zamieszanie wokół zoo w Łącznej narasta z każdym dniem. Po tym, jak w połowie października na teren placówki wkroczyli śledczy i policja, dr inż. Marta Zając-Ossowska miała przejąć nadzór nad dobrostanem przebywających tam zwierząt. W piątek ekspertka ogłosiła jednak w mediach społecznościowych, że wycofuje się z powierzonego jej zadania.

Rezygnacja ekspertki

Jak wyjaśniła specjalistka, przez ponad tydzień bezskutecznie zabiegała o oficjalne uregulowanie swojego statusu prawnego. Pomimo wcześniejszych zapewnień ze strony proszących ją o pomoc organów i instytucji, do dziś nie udało się dopełnić niezbędnych formalności.

Pomimo wcześniejszych zapewnień ze strony proszących mnie o pomoc organów i instytucji, do dziś nie udało się dopełnić niezbędnych formalności

dr inż. Marta Zając-Ossowska, ekspertka ds. zwierząt

Ekspertka podkreśliła, że nie może brać na siebie pełnej odpowiedzialności w sytuacji, gdy jej kompetencje i ramy prawne nie zostały precyzyjnie określone. Zaznaczyła jednak, że jej decyzja ma charakter warunkowy i może ulec zmianie po uregulowaniu kwestii formalnych.

Zarzut dla policjantki

Niemal w tym samym czasie świdnicka prokuratura poinformowała o kolejnym wątku śledztwa i zarzucie dla czynnej funkcjonariuszki policji. Katarzyna S. odpowie za poplecznictwo – według śledczych miała ona ostrzegać podejrzanego w sprawie Marcina N. o planowanym wejściu służb do ogrodu zoologicznego.

W oficjalnym komunikacie prokuratura zacytowała fragment zarejestrowanej rozmowy telefonicznej, w której mundurowa mówiła: „Ja mam nadzieję, że mnie Pan gdzieś tam nie nagrywa, bo ja tak naprawdę z partyzanta dzwonię”. Śledczy wskazali, że ujawnienie tych informacji doprowadziło do utrudnienia postępowania karnego.

Katarzyna S. przyznała się do zarzucanych jej czynów, odmówiła jednak składania wyjaśnień. Została zawieszona w wykonywaniu czynności służbowych i objęta dozorem policji.

Tło sytuacji

Działania służb w Łącznej to efekt wielomiesięcznego śledztwa dotyczącego warunków bytowych zwierząt. W połowie października na teren obiektu wkroczyły prokuratura i policja. Zatrzymano wówczas pięć osób, w tym właściciela placówki – wszyscy usłyszeli zarzuty znęcania się nad zwierzętami.

Choć prokuratura wnioskowała o tymczasowe aresztowanie właściciela, Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił tego wniosku. Z terenu ogrodu wywieziono do tej pory 33 zwierzęta, z których część przetransportowano do wyspecjalizowanych ośrodków za granicą.

Prywatne zoo w Łącznej status oficjalnego ogrodu zoologicznego uzyskało w 2012 r. Od tamtej pory w obiekcie zaczęto gromadzić liczne gatunki egzotyczne – m.in. tygrysy, kangury, jelenie milu oraz różne gatunki małp. W szczytowym momencie placówka szczyciła się kolekcją liczącą łącznie około 100 gatunków zwierząt.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram