Skip to main content

Światowy pisarz przemawia w Polsce. "Żyjemy w epoce nieprawdy" - Business Insider Polska

Google News Polska
24 paź 2026, 12:09Google News
Oryginał
3 min czytania

Salman Rushdie podczas pierwszego dnia konferencji Igrzyska Wolności w Łodzi stwierdził, że współczesny świat pogrąża się w dominacji kłamstw, co czyni pisarzy strażnikami prawdy.

Salman Rushdie podczas pierwszego dnia konferencji Igrzyska Wolności w Łodzi stwierdził, że współczesny świat pogrąża się w dominacji kłamstw, co czyni pisarzy strażnikami prawdy.

Rozmowę z pisarzem poprowadził Michał Nogaś. Zaczęła się od polskiej poezji, do której Rushdie wyraża wielki szacunek.

Pisarz przyznał, że był bliskim przyjacielem Adama Zagajewskiego i miał szczęście poznać Tadeusza Różewicza.

Mimo że nie spotkał się osobiście ze Zbigniewem Herbertem czy Wisławą Szymborską, uważa ich twórczość za wielki dar dla świata.

Rushdie wspomina również polskie kino, podkreślając wpływ Andrzeja Wajdy oraz Wojciecha Hasa na swoją młodość.

Podczas poprzedniej wizyty w Polsce miał wyjątkowych przewodników, Ryszarda Kapuścińskiego i Adama Zagajewskiego.

Pisarz wyraził smutek z powodu odejścia przyjaciół, ale podkreślił, że są oni jego ukochanymi.

Prawda wobec kłamstw

Rozmowa skupiła się na zagrożeniach dla prawdy w współczesnym dyskursie publicznym. Rushdie zwrócił uwagę na rosnącą liczbę kłamstw.

Pisarz stwierdził, że poziom nieprawdy jest tak wysoki, że sam fakt prawdy zaczyna być trudny do dostrzeżenia.

W tej sytuacji zadaniem artystów jest ochrona prawdy przed falą nieprawdy.

„Prawda jest tym, co jest, nie tym, co nie jest. I staje się to trudne. Myślę, że jeśli jesteś pisarzem, jeśli jesteś artystą, to w pewnym sensie jesteś strażnikiem prawdy.”

Salman Rushdie, pisarz

Rushdie wskazał na internet jako narzędzie, które szybko rozpowszechnia kłamstwa, pozwalając na ich masowe zaakceptowanie.

Zapytany o rozwiązania, apelował o zadawanie dobrych pytań, zamiast szukania łatwych odpowiedzi.

Pisarz zauważył, że każdy polityk ma gotową odpowiedź na każde pytanie, podczas gdy twórcy powinni skupiać się na pytaniach.

Rola pisarza i literatury

Rushdie zdefiniował rolę twórcy jako złożoną, zależną od indywidualnych predyspozycji.

Podkreślił, że nie wszyscy artyści muszą być publicznymi trybunami, a niektórzy wolą pozostać w sferze prywatnej.

Jednakże literatura ma ogromną siłę, zmieniając świat stopniowo i indywidualnie.

Jako przykład przywołał „Chatę wuja Toma”, która miała kolosalny wpływ publiczny, mimo że nie zmieniła wszystkiego natychmiast.

Pisarz zacytował anegdotę o spotkaniu z autorką książki, która miała zainspirować Abrahama Lincolna.

Zaznaczył, że książki rzadko zmieniają świat, ale ich wpływ na myślenie jest niezaprzeczalny.

Poczucie pilności po zamachu

Traumatyczne doświadczenie zamachu w 2022 roku, w którym pisarz stracił oko, zmieniło jego podejście do życia.

Rushdie poczuł nowe poczucie pilności, jakby dostał dodatkowy kawałek życia.

Pomyślał o tym, jak wykorzystać ten czas, co skłoniło go do skupienia się na ważnych sprawach.

Pisarz zdecydowanie odrzucił marnowanie czasu, apelując o pisanie o tym, co jest ważne, i bycie z bliskimi.

Jego osobowość i styl pisania nie uległy drastycznej zmianie, ale relacja z czasem stała się inna.

Pisarze wobec władzy

Rushdie porównał historię literatury z historią relacji z władzą, wskazując na przykłady Owidiusza i Federica Garcíi Lorki.

Pisarze i władze często byli wrogami, co prowadziło do wygnania lub prześladowań.

Autorytarne reżimy chcą kontrolować narrację, a pisarze są niebezpieczni, ponieważ opowiadają historie sprzeczne z oficjalną wersją.

Zdaniem Rushdiego władze prześladują pisarzy, ponieważ chcą kontrolować sposób opowiadania o świecie.

Pisarze nie posiadają armii, ale są pierwszymi, którzy trafiają do więzień, ponieważ ich przechwałka jest niebezpieczna.

Wolność słowa jako walka

Rushdie przekonywał, że obrona wolności słowa zaczyna się wtedy, gdy ktoś mówi coś, z czym się nie zgadzamy.

Bardzo łatwo jest bronić wolności słowa dla ludzi, których się lubi, ale prawdziwy test to obrona tych, których się nie lubi.

Pisarz odrzucił wizję wolności słowa jako uprzejmej wymiany poglądów, nazywając ją „podwieczorkiem”.

Zaznaczył, że wolność słowa to walka na bazarze, wymagająca tolerowania ludzi, których się nie lubi.

„Wolność słowa to nie jest uprzejma rzecz. To nie jest podwieczorek. To walka na bazarze. Demokracja wymaga sprzeciwu i niezgody i musimy to chronić.”

Salman Rushdie, pisarz

Pisarz zakończył rozmowę apelując o konieczność walki o prawdę, nawet jeśli oznacza to konflikt.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram