Media: Węgrzy mogą przejąć udziały w polskiej rafinerii - Money.pl
Saudi Aramco rozważa sprzedaż 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej, powierzając bankowi JPMorgan Chase analizę możliwości wyjścia z polskiego rynku.
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” saudyjski koncern Saudi Aramco powierzył bankowi JPMorgan Chase analizę możliwości sprzedaży swoich aktywów w Polsce. Na wstępnej liście potencjalnych inwestorów znalazły się trzy podmioty. Jednym z rozważanych wariantów jest zbycie 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej, której pozostałe 70 proc. należy do Orlenu.
Dziennik zastrzega jednak, że całkowite wycofanie się Saudyjczyków z polskiego rynku jest obecnie mniej prawdopodobne niż sprzedaż wybranych części biznesu. Wiążące decyzje jeszcze nie zapadły, ale potencjalna transakcja mogłaby mieć istotne znaczenie dla polskiego rynku paliwowego.
MOL faworytem do przejęcia aktywów
Analitycy wskazują przede wszystkim na węgierski MOL jako najbardziej prawdopodobnego nabywcę. Koncern jest już obecny na polskim rynku paliwowym, a ewentualne przejęcie kolejnych aktywów mogłoby wzmocnić jego pozycję.
Piotr Dzięciołowski z Citi Handlowego wskazuje, że zakup aktywów Saudi Aramco mógłby zapewnić MOL-owi dodatkowe źródło zaopatrzenia jego własnej sieci stacji paliw. Łukasz Prokopiuk z BOŚ dodaje, że zainteresowanie mogą wykazać również inne międzynarodowe koncerny, w tym BP i Shell.
Ograniczenia Orlenu
Orlen zachowuje większość udziałów w Rafinerii Gdańskiej, jednak nie oznacza to, że mógłby swobodnie odkupić pozostałe 30 proc. Przeszkodą są zobowiązania wobec Komisji Europejskiej, które umożliwiły połączenie Orlenu z Lotosem.
Sprzedaż części aktywów niezależnemu inwestorowi była jednym z warunków uzyskania zgody na fuzję. Orlen nie dysponuje prawem pierwszeństwa zakupu udziałów Saudi Aramco, choć Michał Kozak dopuszcza możliwość stworzenia struktury inwestycyjnej z pewnym udziałem polskiego koncernu.
Koniunktura rynkowa
Potencjalna sprzedaż może nastąpić w momencie korzystnej koniunktury dla producentów paliw. Eksperci zwracają uwagę, że napięcia geopolityczne wspierają obecnie wysokie marże rafineryjne i hurtowe, co czyni posiadanie udziałów w zakładach przerabiających ropę atrakcyjną inwestycją.
Jednocześnie zmienność marż utrudnia określenie wartości takich aktywów. Saudi Aramco rozważa sprzedaż w ramach szerszego programu pozyskiwania kapitału, który może przynieść koncernowi nawet 50 mld dolarów.
Piotr Dzięciołowski uważa, że sama zmiana właściciela części udziałów nie musi oznaczać zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, gdyż państwo dysponuje instrumentami prawnymi pozwalającymi przeciwdziałać działaniom zagranicznych inwestorów naruszających krajowe interesy.