
Polska utraci swobodę negocjacji cen leków? Są nowe zasady gry - Rynek Zdrowia
Nowe globalne zasady gry na rynku farmaceutycznym mogą usztywnić negocjacje cenowe i ograniczyć możliwość dalszego obniżania cen leków w Europie.
Polska polityka lekowa i refundacyjna coraz mocniej zależy od decyzji podejmowanych na innych rynkach, zwłaszcza w USA i największych państwach europejskich. Rosnące znaczenie międzynarodowego referencjonowania cen może usztywnić negocjacje z producentami i ograniczyć możliwość dalszego obniżania cen w Europie.
Coraz większą rolę odgrywają poufne instrumenty dzielenia ryzyka, w tym RSS-y, paybacki i różne rodzaje capów, które pozwalają obniżać realny koszt terapii bez ujawniania finalnej ceny. Eksperci wskazują, że globalne zależności cenowe mogą wpływać nie tylko na ceny, ale także na decyzje producentów o wprowadzaniu nowych terapii na poszczególne rynki.
Presja finansowa
Polska wchodzi w okres rosnącej presji finansowej, ponieważ wiele wcześniejszych decyzji refundacyjnych nie osiągnęło jeszcze pełnych kosztów, a kolejne lata nadal będą zwiększać wydatki. Jak przypomina Maciej Miłkowski, dyrektor finansowy Wojskowego Instytutu Medycznego, okres bardzo dynamicznego wzrostu możliwości finansowych ochrony zdrowia się kończy.
Decyzje refundacyjne, które jeszcze ja wprowadzałem, w wielu zakresach nadal nie zrealizowały swoich pułapów kosztowych. W kolejnych dwóch latach dochodziły następne decyzje refundacyjne, dlatego najbliższe lata będą cały czas wzrostowe.
Referencyjna sieć zależności
Nowe podejście do cen leków w USA nie jest wyłącznie efektem ostatnich działań administracji Donalda Trumpa. Jak przypomniała Magdalena Władysiuk, prezes CEESTAHC, mechanizmy negocjowania cen leków w amerykańskich programach publicznych zaczęły być rozwijane wcześniej, a obecna polityka prezydenta wzmacnia istniejący już kierunek.
Ważną rolę odgrywa CMS (Centers for Medicare & Medicaid Services), który odpowiada za finansowanie świadczeń w ramach programów Medicare i Medicaid. W jego strukturach testowane są różne mechanizmy dotyczące cen i finansowania leków.
Negocjacje dotyczą obecnie produktów pozostających odpowiednio długo na rynku - dla części leków rozmowy cenowe rozpoczynają się po dziewięciu latach, a dla produktów biologicznych – po 13 latach. Stany Zjednoczone zaczynają więc wprowadzać rozwiązania, które przypominają mechanizmy funkcjonujące w Europie.
Na to nakładają się działania prezydenta Trumpa wobec globalnych producentów leków według koncepcji MFN (Most Favored Nation), czyli powiązania amerykańskich cen z cenami obowiązującymi na innych rozwiniętych rynkach. Polska, choć nie znalazła się bezpośrednio w amerykańskim koszyku referencyjnym, i tak pośrednio będzie odczuwać skutki nowych globalnych mechanizmów cenowych.
Zmiana logiki negocjacji
Zdaniem dr Władysiuk, nowe mechanizmy będą prowadziły do silniejszego porównywania cen pomiędzy krajami i ich większego ujednolicania. Większą rolę zaczną odgrywać RSS-y, ponieważ są niejawne i nadal będą wykorzystywane jako mechanizm radzenia sobie z globalnymi trendami cenowymi.
To zmienia logikę globalnych negocjacji. Dla Europy oznacza to większą presję producentów na utrzymywanie europejskich cen na odpowiednio wysokim poziomie, ponieważ ceny europejskie stają się punktem odniesienia dla rynku amerykańskiego.
Myślę, że ogólny trend będzie zmierzał do utrzymywania cen na poziomie europejskim i niedopuszczania do dalszej erozji cen w Europie, bo te rynki zaczynają się ze sobą coraz bardziej łączyć.
Poufność cen
Maciej Miłkowski zwrócił uwagę, że spodziewa się dużego usztywnienia negocjacji cenowych. Coraz większą rolę odgrywają instrumenty dzielenia ryzyka, które będą coraz częściej wielostopniowe. Capy mogą pełnić różne funkcje - od zabezpieczenia niepewności dotyczącej oszacowania rynku po istotny element kształtowania ostatecznej ceny leku.
Celem tych rozwiązań jest ograniczenie ryzyka płatnika i zachowanie maksymalnej poufności zawartego porozumienia. Jednak część ekspertów ma wątpliwości, czy jej utrzymanie jest możliwe, ponieważ Ministerstwo Zdrowia korzysta z międzynarodowych systemów wymiany informacji, takich jak EURIPID.
Mecenas Bartłomiej Sasin zwrócił uwagę, że pełna szczelność informacji o cenach jest ograniczona, ponieważ firmy mogą decydować o ujawnianiu swojej tajemnicy przedsiębiorstwa. To może prowadzić do sytuacji, w której realne ceny leków nie będą w stanie pozostać całkowicie ukryte przed amerykańską administracją.