Pięcioro sędziów TK: Spór kompetencyjny to pretekst, nie może być powodem niedopuszczenia do orzekania
Pięcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego (TK) – Maciej Berk, Marcin Dziurdy, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz i Maciej Taborowski – odmawiają przyjęcia do orzekania, powołując się na rzekomy spór kompetencyjny między prezydentem a marszałkiem Sejmu.
Sędziowie wskazują, że żaden z nich nie złożył ślubowania wobec marszałka Sejmu, lecz tylko i wyłącznie wobec prezydenta. Potwierdzają to dokumenty urzędowe oraz transmisja telewizyjna.
Wbrew twierdzeniom zawartym we wniosku prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego żaden z niedopuszczonych do orzekania sędziów TK nie ślubował wobec marszałka Sejmu. Wszyscy złożyli ślubowanie tylko i wyłącznie wobec prezydenta.
Brak podstaw do sporu kompetencyjnego
Sędziowie argumentują, że nie można mówić o sporze kompetencyjnym, gdy uprawniony organ odmawia wykonania swojej kompetencji, a inny organ jej nie przejmuje. Przepisy nie przypisują prezydentowi kompetencji do odebrania ślubowania.
Organizacja czynności technicznych przez Kancelarię Sejmu i złożenie ślubowania w obecności wysokich urzędników państwowych nie oznacza, że marszałek Sejmu realizuje jakąkolwiek kompetencję w tej sprawie.
Zdaniem sędziów dopuszczenie do orzekania polega na wykonaniu czynności technicznych i organizacyjnych, które nie stanowią żadnego odrębnego postępowania przewidzianego przepisami prawa.
Spór niemożliwy do rozstrzygnięcia
Sędziowie podkreślają, że rzekomy spór kompetencyjny jest niemożliwy do rozstrzygnięcia, ponieważ może to nastąpić tylko w pełnym składu TK. Tymczasem spośród 15 sędziów obecnie pięciu nie jest dopuszczanych do orzekania.
Bez ich udziału nie da się utworzyć składu 11 sędziów, a zatem nie jest możliwe rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego. Oznacza to, że powoływanie się na ten spór jest jedynym nieuzasadnionym pretekstem do niedopuszczenia ich do orzekania.