3-letni Miecio zginął pod kołami karetki. Przejmująca decyzja rodziców
Trzyletni Miecio z Jedlicza zmarł po potrąceniu przez karetkę podczas pokazu ratowniczego w przedszkolu. Rodzice podjęli decyzję o przekazaniu jego narządów innym dzieciom.
Do tragicznego wypadku doszło 19 października w przedszkolu w Jedliczu, około 10 km od Krosna. Podczas pokazu ratowniczego trzyletni chłopiec został potrącony przez karetkę, co doprowadziło do jego bardzo ciężkich obrażeń.
Miecio został natychmiast przetransportowany do szpitala, gdzie przez kilka dni lekarze walczyli o jego życie. Niestety, ich starania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Chłopiec zmarł w piątek, 23 października.
Decyzja rodziców
W sobotę, dzień po śmierci syna, jego mama opublikowała w internecie poruszający komunikat, w którym poinformowała o podjętej decyzji. Rodzice Miecia zdecydowali o przekazaniu jego narządów innym dzieciom potrzebującym przeszczepów.
Mieciu... Chcemy Ci powiedzieć, że Wszyscy jesteśmy z Ciebie dumni... Odszedłeś od Nas i od razu stałeś się Bohaterem, Swoimi małymi rączkami już robisz cuda... Tym cudem będzie uratowanie innych dzieci...
Kobieta dodała, że tego samego dnia miało dojść do pobrania narządów. Jej serduszko będzie biło w innym ciele, jego cząstka będzie podróżowała po całym świecie, uratujesz nie jedno, a kilka istnień.
Śledztwo
Sprawą wypadku zajmuje się Prokuratura w Krośnie. Po zdarzeniu zatrzymano kierowcę karetki biorącej udział w pokazie oraz dwie opiekunki z przedszkola. Po przesłuchaniach cała trójka została zwolniona do domu.
Na ten moment w śledztwie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Trwają kolejne czynności, jednakże z uwagi na dobro toczącego się postępowania nie będą one na obecnym etapie śledztwa ujawniane
Na obecnym etapie śledztwa nikomu nie przedstawiono zarzutów. Trwają kolejne czynności, jednakże z uwagi na dobro toczącego się postępowania nie będą one na tym etapie ujawniane.