
Drożyzna i kryzys mieszkaniowy wyprowadzają ludzi na ulice. Europa w ogniu protestów
Od połowy września w 12 krajach Europy odbyło się co najmniej 177 protestów, głównie z powodu kryzysu mieszkaniowego i rosnących kosztów życia. Demonstranci domagają się poprawy warunków edukacji i dostępności mieszkań.
Choć demonstracje odbywają się w podobnym czasie i często dotyczą tych samych problemów, nie stanowią skoordynowanego ruchu. Jak wyjaśnił cytowany przez „El País” przedstawiciel Europejskiej Unii Studentów Luka Leszczyk, jesienią młodzi ludzie wracają na uczelnie, a zmiany dotyczące opłat, stypendiów i warunków nauki stają się dla nich bezpośrednio odczuwalne.
Francja i Belgia – edukacja na czele
We Francji protesty rozpoczęły się we wrześniu od blokad szkół. Uczniowie domagają się zatrudnienia większej liczby nauczycieli, zmniejszenia liczebności klas i poprawy stanu budynków. Demonstracje rozszerzyły się na cały kraj, a 17 października zgromadziły 550 tys. osób - według danych francuskiego MSW. Doszło do zamieszek, po których zatrzymano ponad 2 tys. osób, a blisko tysiąc policjantów zostało rannych.
„Władze w Paryżu wprowadziły po tych wydarzeniach ograniczenia dotyczące zgromadzeń”
Problemy dotyczące edukacji wywołały również demonstracje w Belgii, gdzie studenci sprzeciwiają się podwyżkom opłat i cięciom budżetowym. We Włoszech protestowano m.in. przeciwko przepisom ograniczającym liczbę uczniów zagranicznych do 30 proc.
Hiszpania i Portugalia – kryzys mieszkaniowy
W Hiszpanii i Portugalii głównym powodem mobilizacji jest kryzys mieszkaniowy. Pod koniec września w Madrycie demonstrowało, według władz, co najmniej 25 tys. osób, a organizatorzy szacowali frekwencję na 300 tys. uczestników. Protesty objęły następnie dziesiątki hiszpańskich miast. W Portugalii demonstranci sprzeciwiają się projektowi przepisów ułatwiających eksmisje.
Według Eurostatu ceny konsumpcyjne w UE wzrosły od 2022 r. łącznie o 23,6 proc.
Bałkany i Niemcy – inne powody
Na Bałkanach protesty koncentrują się wokół zarzutów korupcyjnych. W Albanii demonstranci żądają ustąpienia premiera Ediego Ramy, oskarżając jego rząd o powiązania z przestępczością zorganizowaną. W październiku doszło tam do gwałtownych zamieszek i podpaleń budynków publicznych. W Serbii ruch studencki, który narodził się po śmierci 16 osób wskutek zawalenia się dworca w Nowym Sadzie w 2024 r., doprowadził do przyspieszenia wyborów parlamentarnych. Głosowanie odbędzie się w niedzielę, 25 października.
W Niemczech demonstracje mają mniejszą skalę i dotyczą m.in. sprzeciwu wobec służby wojskowej, zbrojeń oraz ograniczania wydatków socjalnych.
Skala i następstwa
Większość protestów przebiegała pokojowo, jednak według danych zebranych przez „El Pais” podczas 49 demonstracji doszło do zatrzymań, a w czasie co najmniej 30 manifestacji ranni zostali funkcjonariusze policji. Kolejne protesty i strajki zapowiedziano na listopad m.in. we Francji, Hiszpanii, Niemczech, Włoszech i Portugalii.