IATA: Droższe paliwo zwiększy koszty linii lotniczych nawet o 100 miliardów dolarów
Według prognozy IATA, koszty paliwa dla linii lotniczych wzrosną o blisko 40 proc. w 2026 roku, osiągając poziom 350 miliardów dolarów.
Według najnowszej prognozy Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA), koszty paliwa lotniczego dla linii lotniczych wzrosną o blisko 40 proc. w 2026 roku, osiągając poziom 350 miliardów dolarów. W 2025 roku te koszty wynosiły 252 miliardy dolarów.
Organizacja zrzeszająca 370 linii lotniczych z 120 krajów ostrzega, że paliwo będzie stanowiło ponad 30 proc. kosztów przewoźników, a rachunek za paliwo dla całej branży wzrośnie o około 100 miliardów dolarów w porównaniu z rokiem poprzednim.
Utrzymujące się wysokie ceny paliw wywierają ogromną presję na finanse linii lotniczych. Oczekuje się, że w tym roku paliwo będzie stanowić ponad 30 proc. kosztów przewoźników, a rachunek za paliwo dla całej branży wzrośnie o około 100 miliardów dolarów w porównaniu z 2025 rokiem
Gwałtowny wzrost kosztów
Według danych IATA, w połowie października ceny paliwa lotniczego na świecie były wyższe o prawie 114 proc. w porównaniu do października ubiegłego roku, a średnia cena wynosiła ponad 192 dolary za baryłkę. Gwałtowna zwyżka nastąpiła na przełomie lutego i marca, po rozpoczęciu konfliktu zbrojnego w Zatoce Perskiej.
IATA prognozuje, że średnia cena paliwa lotniczego w 2026 roku wyniesie 152 dolary za baryłkę, co stanowi wzrost o prawie 70 proc. w porównaniu z 90 dolarami w 2025 roku. Różnica w cenie między paliwem lotniczym a ropą Brent ma wynieść średnio 57 dolarów za baryłkę.
Skutki finansowe tych zmian są już widoczne. Przewiduje się, że zyski w branży spadną o połowę - do 23 miliardów dolarów w 2026 roku - co oznacza marżę netto na poziomie zaledwie 2 proc., czyli około 4,50 dolara w przeliczeniu na pasażera.
Linie redukują ofertę
Wysokie ceny paliwa zmuszają linie lotnicze do cięcia kosztów. W tym tygodniu LOT ogłosił zawieszenie rejsów między Warszawą a Bolonią oraz połączeń z Krakowa do Madrytu, Rzymu i Barcelony. Linie planują przywrócenie lotów z początkiem kwietnia.
Do redukcji oferty przygotowują się również inni przewoźnicy. easyJet usunie z rozkładu zimowego około 1,4 miliona miejsc, co stanowi prawie 3 proc. jego oferty. Ryanair obniżył prognozę liczby pasażerów, a Wizz Air ograniczy o 5 proc. liczbę miejsc w okresie od października do marca.
Amerykański Delta Air Lines obniżył prognozę skorygowanego zysku na akcję w 2026 roku, szacując, że roczny rachunek za paliwo będzie o około 6 miliardów dolarów wyższy niż w 2025 roku. Indyjski przewoźnik IndiGo podniósł dopłaty paliwowe na rejsach krajowych i międzynarodowych.
Perspektywy branży
Zdaniem ekspertów, linie lotnicze mają ograniczone możliwości radzenia sobie z rosnącymi kosztami. Jak podkreśla dziennikarz lotniczy Dominik Sipiński, wiele linii będzie musiało latać mniej, zwłaszcza jeśli nie mają zabezpieczeń w postaci kontraktów hedgingowych.
IATA wskazuje, że w dłuższej perspektywie przyspieszenie produkcji zrównoważonych paliw lotniczych (SAF) i dywersyfikacja źródeł energii mają kluczowe znaczenie nie tylko dla dekarbonizacji, ale i dla zmniejszenia zależności od paliw kopalnych.
Eksperci przewidują, że jeśli ceny paliwa utrzymają się na obecnym poziomie, a dojdzie do pogorszenia sytuacji gospodarczej, sezon zimowy i wczesna wiosna 2027 roku będą dla wielu linii lotniczych bardzo trudnym okresem.