
Dym spowił niebo nad Rosją. Atak tysiąc kilometrów od granicy
Drony zaatakowały w Togliatti zakład petrochemiczny Togliattikauczuk, w którym wyprodukowano około 25 proc. zapotrzebowania rosyjskiego rynku na kauczuki syntetyczne. Nad obiektem pojawiły się kłęby dymu i doniesienia o silnym pożarze.
Rankiem drony uderzyły w zakład petrochemiczny Togliattikauczuk w Togliatti w obwodzie samarskim. Celem ataku był zakład, wytwarzający kauczuk syntetyczny i dodatki do benzyny.
Mieszkańcy rejestrowali przelot dronów nad miastem i widzieli kłęby dymu unoszące się nad obiektem. Później w sieci pojawiły się doniesienia o silnym pożarze na terenie przedsiębiorstwa.
W związku z atakiem rosyjskie media podały, że zarządzono ewakuację pracowników zakładu AwtoWAZ, producenta samochodów Łada. Siedziba tego zakładu również mieści się w Togliatti.
Dotychczas nie pojawiło się oświadczenie rosyjskich władz na temat skutków uderzenia.
Ważny dla machiny wojennej
Togliattikauczuk specjalizuje się w produkcji kauczuków syntetycznych i surowców petrochemicznych, które są wykorzystywane m.in. do produkcji podzespołów do pojazdów opancerzonych i dla lotnictwa.
Według oficjalnych danych zakład wypełnia około 25 proc. zapotrzebowania rosyjskiego rynku na kauczuki syntetyczne.