Pierwsze symptomy kryzysu finansowego. "Zapalają się lampki alarmowe"
Eksperci biją na alarm: rosnące zadłużenie w sektorze sztucznej inteligencji może doprowadzić do globalnej korekty finansowej.
Kryzys finansowy jest znacznie gorszy niż zwykła recesja - dochodzi do niego, gdy system finansowy przestaje działać, a przepływ kredytu zostaje wstrzymany. Według analizy opublikowanej w „Journal of Finance” istnieją dwa kluczowe sygnały ostrzegawcze: skok zadłużenia połączony ze wzrostem cen aktywów w tym samym sektorze.
Te warunki są obecnie spełnione w sektorze sztucznej inteligencji. Gdy oba te sygnały występują, prawdopodobieństwo kryzysu w ciągu trzech lat wynosi około 40 proc., podczas gdy w normalnych warunkach to tylko 7 proc.
Gigantyczne wydatki na AI
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ocenia, że rosnące zadłużenie „w ekosystemie AI” może doprowadzić do „globalnej korekty”. Niektórzy eksperci uważają, że sytuacja w sektorze AI jest bardziej niepokojąca niż przed kryzysem z 2008 roku.
Zapalają się lampki alarmowe
Wartość akcji CoreWeave, amerykańskiego operatora centrów danych, spadła niemal o połowę po opublikowaniu raportu MFW. Inwestycje w centra danych, czipy i energię dla AI mogą sięgać rocznie 3,6 proc. PKB Stanów Zjednoczonych.
Kreatywna księgowość
Kolejnym czynnikiem ryzyka jest „kreatywna księgowość” firm AI, przypominająca struktury finansowe z czasów kryzysu kredytów hipotecznych w 2008 roku. Wycena akcji firm AI odpowiada za blisko połowę wartości indeksu S&P 500.
To okres poważnego ryzyka, a wydaje się, że ludzie tego zupełnie nie rozumieją
Według obliczeń Gartnera, aby odzyskać środki i wygenerować 12 proc. zysku, właściciele centrów danych musieliby do 2030 roku osiągnąć dochody rzędu 8,5 bln dolarów, podczas gdy prognozy wskazują na maksymalnie 3,6 bln dol.