
Miliardy od saudyjskich i emirackich władz. Nowe doniesienia o zięciu Trumpa
Holenderski wywiad wojskowy monitorował iPhone'a zięcia prezydenta USA, Jareda Kushnera, w latach 2018-19, obserwując transfery setek milionów dolarów z kont powiązanych z emiracką rodziną królewską.
Według fragmentu książki dziennikarza Matthew Cole'a opublikowanego w magazynie „Vanity Fair”, przywódca ZEA Mohammed ibn Zajed i saudyjski następca tronu Mohammed ibn Salman przekazali łącznie co najmniej 2 mld dolarów na co najmniej dwa rachunki przeznaczone dla Kushnera. Początkowo obaj władcy rozmawiali z Kushnerem o funduszu o wartości ponad 10 mld dolarów, który miał być przeznaczony na wsparcie polityki zagranicznej administracji Trumpa.
Monitorowanie telefonu
Holenderska Wojskowa Służba Wywiadu i Bezpieczeństwa (MIVD) miała natrafić na trop pod koniec 2017 r., gdy zwerbowała hakera rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU). Rosjanin udostępnił Holendrom serwer GRU w Rostowie nad Donem, na którym znajdowały się zrzuty ekranu z telefonu Kushnera. Holendrzy uzyskali wgląd w ekran iPhone'a X, gdy urządzenie było używane przez zięcia Trumpa.
Holendrzy mogli obserwować podejrzane transakcje i potwierdzić, że Kushner ma dostęp do dwóch kont bankowych powiązanych z Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Izraelem, których formalnie miał nie być właścicielem
Konta bankowe
Pierwsze konto, nazwane „Alfa”, miało być prowadzone w First Abu Dhabi Bank, gdzie prezesem rady jest brat ibn Salmana, szejk Tahnun bin Zajed. Od 2017 r. Saudyjczycy i Emiratczycy wpłacili na nie około 750 mln dolarów za pośrednictwem banku w Azerbejdżanie. Właścicielem rachunku miała być finansowana przez rząd ZEA fundacja charytatywna Watani Al Emarat, wykorzystywana jako przykrywka dla tajnych operacji emirackich służb.
Drugi rachunek, „Beta”, miał zostać założony w Banku Izraela, na który ibn Salman miał przelać do wiosny 2018 r. około 1 mld dolarów, również za pośrednictwem Azerbejdżanu. Autor utrzymuje, że izraelski premier Benjamin Netanjahu wymagał od Kushnera informowania go o każdej transakcji.
Reakcja Kushnera
Prawnicy Kushnera zaprzeczyli, by miał on wiedzę o fundacji Watani czy jakimkolwiek koncie w ZEA, i oświadczyli, że takie rachunki nigdy nie istniały. Według nich Kushner przestrzegał wszystkich przepisów, a wszelkie ustalenia z zagranicznymi przywódcami były uzgodnione z prezydentem.
„Powyższe zdarzenia nigdy nie miały miejsca” - napisał Kushner na platformie X. Jeden z byłych prokuratorów ze śledztwa Roberta Muellera ocenia w książce, że jeśli Kushner cokolwiek obiecał w zamian za pieniądze, mógł naruszyć przepisy o korupcji oraz ustawę o rejestracji agentów zagranicznych (FARA).