Ukraińskie drony uderzyły w zakłady paliwowe w Rosji. Wstrzymano pracę lotniska
W sobotę ukraińskie drony zaatakowały zakłady Togliattikauczuk w Togliatti, powodując pożar na terenie kombinatu petrochemicznego.
Według ukraińskich mediów, powołujących się na rosyjskie źródła, celem ataku były zakłady Togliattikauczuk w obwodzie samarskim. Nagrania z mediów społecznościowych pokazują rozległy ogień i gęste słupy czarnego dymu unoszące się nad terenem fabryki.
W związku z zagrożeniem atakiem dronów, lokalne lotnisko wstrzymało działalność. To już trzeci atak na ten zakład w ciągu ostatnich miesięcy - poprzednie miały miejsce we wrześniu i czerwcu.
Wojskowe znaczenie zakładów
Kombinat w Togliatti ma istotne znaczenie dla rosyjskiego przemysłu cywilnego, ale jego produkty są również wykorzystywane w łańcuchach produkcyjnych rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego. Kauczuki syntetyczne produkowane w zakładach służą między innymi do produkcji stałego paliwa rakietowego do rakiet taktycznych i balistycznych.
Reakcja Sikorskiego
W jego ocenie Władimir Putin przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji mógł błędnie zakładać, że Ukraina nie będzie się skutecznie bronić.
Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, uznał ataki na rosyjskie rafinerie za jeden ze sposobów ograniczenia zdolności Moskwy do prowadzenia wojny. Podczas wizyty w Kijowie podkreślił, że konflikt może zakończyć się nie tylko poprzez negocjacje, ale także gdy Rosji zabraknie zasobów potrzebnych do kontynuacji działań zbrojnych.