Skip to main content
Awans Domańskiego zmienia układ sił w rządzie. Koalicjanci tracą wpływy [KULISY]

Awans Domańskiego zmienia układ sił w rządzie. Koalicjanci tracą wpływy [KULISY]

Business Insider businessinsider.com.pl
24 paź 2026, 07:21Business Insider
Oryginał
3 min czytania

Donald Tusk mianował Andrzeja Domańskiego wicepremierem, wzmacniając gospodarczą twarz rządu i testując prezydenta Karola Nawrockiego.

Awansując Andrzeja Domańskiego na wicepremiera, premier Donald Tusk piecze kilka pieczeni na jednym ogniu. Wzmacnia lojalnego współpracownika i gospodarczą twarz rządu, testuje prezydenta Karola Nawrockiego oraz pokazuje koalicjantom miejsce w szeregu. To nie przypadek, że właśnie teraz Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu.

— W kampanii wyborczej uwaga będzie skupiona na gospodarce i cenach. Nominacja dla Domańskiego świetnie się w to wpisuje. Ma być też czerwoną płachtą na prezydenta, a zarazem czynnikiem mobilizującym nasz elektorat — mówi jedno z naszych źródeł zbliżonych do Koalicji Obywatelskiej (KO).

Domański jako gospodarcza twarz rządu

Premier zapowiedział wniosek o tekę wicepremiera dla Domańskiego po wtorkowym wieczornym głosowaniu nad wotum nieufności wobec niego. Koalicja wybroniła ministra, a Tusk go docenił.

De facto od początku kadencji Andrzej Domański jest gospodarczą twarzą rządu. Systematycznie też awansował — w lutym 2024 r. został szefem Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, latem 2025 r. stał się szefem dwóch resortów, bo objął także tekę ministra gospodarki, w lutym 2026 r. doszła funkcja przewodniczącego Rady Przyszłości przy premierze, a wiosną 2026 r. — wiceprzewodniczącego Koalicji Obywatelskiej.

Jak słyszymy, Andrzej Domański jest absolutnie lojalny wobec Donalda Tuska, nie prowadzi własnej gry, a jego pozycja w całości zależy od szefa rządu.

Rozgrywki o resort funduszy

Preludium do wydarzeń ostatnich dni było doniesienie Polityki Insight sprzed tygodnia, dokładnie z 14 października. PI informowała wówczas, że należy spodziewać się, że Domański będzie faktycznym decydentem przy podziale środków w Programie Partnerstwa Krajowego i Regionalnym (PPKiR), który opracowuje resort funduszy.

PPKiR ma określić to, jak Polska będzie wydawać pieniądze z nowego budżetu Unii na lata 2028-2034, a także zawierać kamienie milowe, do których realizacji Warszawa zobowiąże się wobec Komisji Europejskiej. Dlatego ważne jest, kto będzie nadzorował PPKiR po czwartkowej dymisji ministry funduszy.

Negocjacje PPKiR to bardzo trudne zadanie. Trzeba zdecydować, komu dać pieniądze, a komu zabrać. Jak się nie ma wsparcia od premiera, to jest to karkołomne. Można dostać rykoszetem za niepopularne decyzje

Źródło zbliżone do rządu

Napięcia w koalicji

Wicemarszałek Sejmu i szef parlamentarnego klubu Polski 2050 Szymon Hołownia podkreślił jednak w piątek, że stanowisko ministra funduszy powinno pozostać przy Polsce 2050. W przeciwnym wypadku zarekomenduje innym związanym z partią ministrom wyjście z rządu.

Po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz oraz ogłoszonej w piątek rezygnacji Jana Szyszki, jej najbliższego współpracownika, odbudowa kierownictwa ministerstwa funduszy staje się poważnym wyzwaniem. Obecnie w szefostwie resortu pozostaje jedynie wiceminister Jacek Karnowski z KO.

— Tusk chce równoważyć Radka Sikorskiego — tak nasi rozmówcy odpowiadają na pytanie o powody awansu Domańskiego. — Radek ruszył w Polskę, spotyka się ze strukturami partyjnymi, nie ukrywa ambicji i buduje swoją pozycję — mówi nam jedno ze źródeł zbliżonych do KO.

Test dla prezydenta

Tuż po ogłoszeniu przez premiera Donalda Tuska awansu ministra Domańskiego na wicepremiera pojawiły się głosy, że prezydent może odmówić nominacji. Prawnicy nie mają wątpliwości, że art. 161 Konstytucji nakazuje prezydentowi dokonać zmiany w składzie Rady Ministrów na wniosek premiera.

Gdyby Karol Nawrocki nie zgodził się na awans, to rozpocząłby kolejny konflikt o interpretację Konstytucji, trudny do wygrania. Dlatego w sejmowych kuluarach mówi się, że prezydent może zwlekać z uroczystością i „grillować” Andrzeja Domańskiego, ale ostatecznie nominację wręczy.

W tle awansu Andrzeja Domańskiego toczy się bowiem gra o uzupełnienie zarządu NBP. Od 4 listopada, gdy upłynie kadencja Adama Lipińskiego, zarząd będzie tylko sześcioosobowy, a więc nie będzie spełniał ustawowego wymogu.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram