Kłęby czarnego dymu nad miastem w Rosji. Płoną ważne zakłady [WIDEO]
Ukraińskie drony zaatakowały zakłady petrochemiczne Togliattikauczuk w Rosji, powodując ogromny pożar. Kilka godzin wcześniej Ukraina uderzyła w zakłady wojskowe Proton.
Po ataku ukraińskich dronów w obwodzie samarskim płonie kombinat petrochemiczny w Togliatti. Celem ataku były zakłady Togliattikauczuk — duże rosyjskie przedsiębiorstwo produkujące kauczuk syntetyczny, surowce chemiczne oraz dodatki do benzyny.
Pożar w zakładach petrochemicznych
Nad ranem w serwisach społecznościowych zaczęły pojawiać się nagrania rozległego pożaru zakładu, na których widać gęste słupy czarnego dymu. W obwodzie samarskim ogłoszono zagrożenie atakiem dronów, a miejscowe lotnisko wstrzymało działalność.
Nad ranem w serwisach społecznościowych zaczęły pojawiać się nagrania rozległego pożaru zakładu w Togliatti, na których widać gęste słupy czarnego dymu. W obwodzie samarskim ogłoszono zagrożenie atakiem dronów, a miejscowe lotnisko wstrzymało działalność.
Znaczenie strategiczne zakładów
Kombinat w Togliatti ma ważne znaczenie dla przemysłu cywilnego, jednak jego produkty mogą być również wykorzystywane w łańcuchach produkcyjnych rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego. Wytwarzane przez zakład kauczuki syntetyczne są stosowane m.in. do produkcji stałego paliwa rakietowego do rakiet taktycznych i balistycznych.
Atak na zakłady wojskowe
W piątek po południu Ukraina uderzyła w zakłady wojskowe Proton w mieście Orzeł, produkujące komponenty elektroniczne do pocisków Iskander-M, systemów obrony powietrznej Pantsir-S1 oraz czołgów. Produkty tej firmy wykorzystywane są również w systemach związanych z bronią jądrową. W mieście Orzeł ogłoszono alarm rakietowy.
Według wstępnych ustaleń rejon ten został zaatakowany z wykorzystaniem pocisków manewrujących Storm Shadow. Jak na razie rosyjskie władze nie potwierdziły celu ataku.