Partie Zbigniewa Ziobry wykreślone przez sąd. Politolog: „Zrobili błąd, chcąc być PiS bis”
Warszawski Sąd Okręgowy podjął postanowienie o wykreśleniu Solidarnej Polski i Suwerennej Polski z ewidencji partii politycznych, kończąc tym samym polityczny projekt Zbigniewa Ziobry.
Decyzja warszawskiego Sądu Okręgowego z 9 października br. formalnie zakończyła polityczny projekt Zbigniewa Ziobry, trwający niemal 15 lat. Sąd wykreślił z rejestru partii politycznych zarówno Solidarną Polskę, jak i jej następczynię Suwerenną Polskę, choć obie formacje formalnie nie funkcjonowały od dawna.
W 2023 roku ogłoszono przekształcenie Solidarnej Polski w Suwerenną Polskę, a rok później obie partie formalnie połączyły się z PiS. Jednak z punktu widzenia prawnego były to tylko gesty polityczne - w rejestrze pozostały jako osobne podmioty. Po połączeniu z PiS obie partie przestały pobierać składki członkowskie, co uniemożliwiło im regulowanie zobowiązań finansowych.
Początek końca
Historia projektu politycznego Ziobry sięga listopada 2011 roku, gdy wraz z dwoma innymi europosłami - Tadeuszem Cymańskim i Jackiem Kurskim - został usunięty z PiS po krytyce kierownictwa partii. W geście solidarności z PiS odeszło 16 posłów i jeden senator, tworząc klub Solidarnej Polski. Rok później oficjalnie zarejestrowano partię.
W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku Solidarna Polska uzyskała 3,98 proc. głosów, nie przekraczając progu wyborczego. Jak podkreśla prof. Rafał Chwedoruk, partia próbowała zaistnieć jako „PiS bis”, prezentując się jako Prawo i Sprawiedliwość bez Jarosława Kaczyńskiego. Jednak w polskiej polityce nie mogą funkcjonować obok siebie dwie tak podobne partie.
Wpływ mimo poparcia
Mimo niewielkiego poparcia, środowisko Ziobry uzyskało znaczący wpływ na politykę rządu Zjednoczonej Prawicy. W 2019 roku Solidarnej Polsce udało się wprowadzić do Sejmu 18 posłów, a jej lider był ministrem sprawiedliwości przez dwie kadencje, stając się osobą najdłużej sprawującą ten urząd w historii III RP.
Nasze środowisko wyrażało obawy dotyczące m.in. Krajowego Planu Odbudowy, polityki klimatycznej i legalności działań Komisji Europejskiej, które po czasie okazały się słuszne. Przy dzisiejszych atakach na Zbigniewa Ziobrę, zapomina się też o jego ewidentnych sukcesach jako ministra sprawiedliwości
Ostateczny koniec
Ostateczny koniec projektu związany był z problemami osobistymi Ziobry - chorobą, a następnie wyjazdem z kraju w obawie przed aresztowaniem. W styczniu 2026 roku wraz z żoną uzyskał azyl polityczny na Węgrzech, by później wyjechać do USA. Zdaniem Jacka Ozdoby, końca partii nie należy postrzegać jako porażki - jej głównym celem było odsunięcie od władzy Donalda Tuska, co udało się osiągnąć poprzez połączenie z PiS.