
USA ograniczają obsadę 4 ambasad. Obawy o ataki Iranu i Hutich
Departament Stanu USA zarządził redukcję obsady placówek dyplomatycznych w czterech krajach Bliskiego Wschodu w związku z ostrzeżeniami wywiadu o planach irańskich ataków na dyplomatów.
Ostrzeżenia wywiadu dotyczące planów irańskich ataków na dyplomatów USA na Bliskim Wschodzie dotarły do sekretarza stanu Marka Rubia. Departament Stanu zarządził redukcję obsady placówek w czterech krajach regionu. Zmiany objęły ambasadę w Jordanii, placówkę w Libanie, ambasady w Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Według urzędników cytowanych przez agencję AP, decyzja jest wynikiem zagrożeń ze strony Iranu i sprzymierzonej z nim jemeńskiej bojówki Hutich. Placówki już działają z ograniczoną liczbą pracowników. Pracownikom nie nakazano jednak wyjazdu z krajów, tak jak to miało miejsce w przypadku ambasady USA w Rijadzie.
Do zmian dochodzi na tle przygotowań sił amerykańskich do potencjalnego wznowienia intensywnych bombardowań Iranu, którym groził prezydent Donald Trump. AP zaznacza jednak, że amerykańskie władze zaprzeczają, by zmiany w pracy ambasad miały związek z tymi planami.