Zadał 14 ciosów córce. Sąd podjął decyzję ws. oficera SOP
Sąd Okręgowy w Słupsku przedłużył tymczasowy areszt wobec Piotra K., byłego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa podejrzanego o zabójstwo czteroletniej córki oraz usiłowanie zabójstwa czterech osób. Areszt będzie trwał do 21 stycznia 2027 r.
W piątek 16 października 2026 r. Sąd Okręgowy w Słupsku uwzględnił kolejny wniosek Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Tymczasowy areszt wobec Piotra K. przedłużono do 21 stycznia 2027 r.
Piotr K. odpowiada za zabójstwo swojej czteroletniej córki oraz usiłowanie zabójstwa żony, małoletniego syna i teściów. Wcześniejsze decyzje sądu wydłużały areszt najpierw do 25 lipca, a następnie do 23 października 2026 r.
Środek zapobiegawczy zastosowano po zatrzymaniu Piotra K., przedstawieniu mu zarzutów i przesłuchaniu. Prokuratura skierowała wtedy wniosek do Sądu Rejonowego w Słupsku, który przychylił się do żądania śledczych.
Badania psychiatryczne i fizykochemiczne
W czerwcu 2026 r. Sąd Okręgowy w Słupsku zarządził wobec Piotra K. czterotygodniową obserwację psychiatryczną. Zakończyła się ona pod koniec lipca. Prokurator oczekuje obecnie na opinię biegłych, która zgodnie z przekazanymi informacjami powinna zostać sporządzona do końca października.
Dwaj psychiatrzy wcześniej przeprowadzili jednorazowe badanie podejrzanego w warunkach ambulatoryjnych. Uznali jednak, że na tej podstawie nie mogą jednoznacznie ocenić, czy w chwili popełnienia zarzucanych czynów był poczytalny. Dlatego konieczne stało się przeprowadzenie obserwacji w warunkach szpitalnych.
Z opinii biegłego z zakresu badań fizykochemicznych wynika, że w chwili zdarzenia Piotr K. był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków ani innych substancji psychoaktywnych. W przeszłości nie był karany sądownie.
Zdarzenie w Ustce
Do zdarzenia doszło 26 stycznia 2026 r. Piotr K. spędzał ferie zimowe z żoną i dziećmi w Ustce, w mieszkaniu teściów. Około godz. 21.30, po zakończeniu gry w karty, zaatakował nożem członków rodziny.
Jego czteroletnia córka odniosła 14 ran w okolicach klatki piersiowej. Mimo trwającej kilkadziesiąt minut reanimacji dziewczynka zmarła. Żona podejrzanego, jego syn oraz teściowie trafili do szpitali z ranami ciętymi i kłutymi. Przed przyjazdem pomocy zdołali opuścić mieszkanie.
Piotr K. przyznał się podczas przesłuchania do zarzucanych mu czynów, ale w złożonych wyjaśnieniach nie przedstawił przebiegu wydarzeń. Były funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa usłyszał zarzut zabójstwa oraz cztery zarzuty usiłowania zabójstwa.
Za zabójstwo grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.