Pieniądze ruszyły czerwonym szlakiem. Plan: obronić, co się da
Republikanie zmieniają strategię finansowania kampanii przed wyborami do Kongresu USA, skupiając się na obronie tradycyjnie bezpiecznych stanów jak Nebraska.
Wybory zaplanowane na 3 listopada obejmują całą Izbę Reprezentantów (435 miejsc), ponad 1/3 Senatu (35 ze 100) oraz większość stanowych gubernatorów. Tradycyjnie są one postrzegane jako referendum dla urzędującego prezydenta.
Obecnie republikanie mają przewagę w Izbie Reprezentantów (218:214) i komfortową większość w Senacie (53:45). Jednak w ich szeregach pojawił się niemal popłoch.
Zmiana strategii
Pieniądze ruszyły czerwonym szlakiem, by obronić, co się da. Republikanie zmieniają strategię finansowania, skupiając się na stanach, które uważali za pewniki.
W Nebraska, gdzie Trump jesienią 2024 roku wygrał z przewagą 20 punktów procentowych, niezależny kandydat na senatora idzie łeb w łeb z kandydatem partii Trumpa.
Historyczne precedensy
W ciągu ostatnich 130 lat urzędujący prezydent stracił większość w obu izbach Kongresu tylko cztery razy. Republikanie obawiają się, że obecne wybory mogą być piątym takim przypadkiem.
Trzy kluczowe kwestie dominują w amerykańskiej debacie publicznej, które mogą zaskoczyć republikanów i wpłynąć na wynik wyborów.