
Atak terrorystyczny w Jordanii. Polskie MSZ informuje o poszkodowanej rodzinie
W jordańskiej prowincji Karak doszło do ataku terrorystycznego podczas pogrzebu, w którym zginęło siedem osób, a ponad 30 zostało rannych. Wśród poszkodowanych jest polsko-jordańska rodzina.
Krwawe sceny rozegrały się w kościele w wiosce Hammoud w prowincji Karak podczas trwania pogrzebu. Dwóch uzbrojonych mężczyzn wtargnęło do świątyni i otworzyło ogień do żałobników, po czym uciekli z miejsca zdarzenia.
W ataku zginęło siedem osób, a ponad 30 zostało rannych. Według świadków, w kościele znajdowało się około 150-200 osób, głównie w wieku 50-70 lat.
Król Jordanii Abdullah II zapowiedział, że władze 'zmierzą się z aktem terrorystycznym wymierzonym w Karak, stosując najsurowsze kary'.
Ktokolwiek sądzi, że zdradzieckie kule mogą podzielić szeregi Jordańczyków, poniesie porażkę w swoich staraniach w obliczu naszej wytrwałości i jedności.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło atak i złożyło kondolencje rodzinom ofiar oraz polsko-jordańskiej rodzinie, która również ucierpiała w zamachu.
Polska stanowczo potępia atak terrorystyczny, do którego doszło 23 października w kościele w jordańskiej prowincji Kerak. Winni ataku muszą ponieść konsekwencje. Składamy kondolencje rodzinom ofiar. Solidaryzujemy się z władzami Jordanii oraz chrześcijańską społecznością w prowincji Kerak. Wyrazy współczucia kierujemy także do polsko–jordańskiej rodziny, która również ucierpiała w zamachu.
Jordania jest ważnym partnerem Polski, z którym od wielu lat angażujemy się w walkę z terroryzmem i ekstremizmem. Doceniamy szczególną rolę Jordanii w dialogu międzyreligijnym, jako strażnika chrześcijańskich i muzułmańskich miejsc świętych.
Prowincja Karak zamieszkuje społeczność Kościoła melchickiego, jednego z katolickich Kościołów wschodnich, która uznaje zwierzchnictwo papieża i zachowuje bizantyjski obrzęd liturgiczny. W tym roku, mimo że tego typu ataki były rzadkością w Jordanii, stały się częstszym celem działań ze strony Iranu w obliczu wojny Trumpa z Iranem.