Skip to main content
Stała cena książki dzieli rynek. Ministerstwo zarzuca wydawcom dezinformację

Stała cena książki dzieli rynek. Ministerstwo zarzuca wydawcom dezinformację

Rzeczpospolita
Oct 23, 2026, 04:45 PMPrasa
Oryginał
2 min czytania

Kilku wiodących polskich wydawców zrzeszonych w Porozumieniu Wydawców Książek zainicjowało akcję sprzeciwu wobec ustawy o jednolitej cenie książki.

Konflikt na polskim rynku wydawniczym przybiera na sile. Kilka wiodących domów wydawniczych, zrzeszonych w Porozumieniu Wydawców Książek – w tym takie marki jak Znak, Rebis, Muza, Helion, Nasza Księgarnia, Media Rodzina oraz Zysk i S-ka – zainicjowało w mediach społecznościowych akcję pod hasłem „Nie podnoście Polakom cen książek”, sprzeciwiając się w ten sposób ustawie o jednolitej cenie książki.

Ostrzeżenia wydawców

W opublikowanym oświadczeniu wydawcy ostrzegają czytelników, że nowe przepisy ograniczą dostępność nowości i uderzą odbiorców po kieszeni. Według szacunków firm wydawniczych, wprowadzenie sztywnej ceny nowości na okres pierwszego roku od premiery uniemożliwi stosowanie dotychczasowych rabatów, sięgających średnio 30 proc.

W efekcie książka, za którą czytelnik płaci obecnie w promocji około 35 zł, po wejściu w życie przepisów kosztowałaby pełną cenę okładkową – czyli 50 zł. Jak podliczają autorzy protestu, „za 100 zł, które dziś wystarcza na zakup trzech książek, po zmianach moglibyśmy kupić zaledwie dwie”.

Przedstawiciele branży zwracają również uwagę na wpływ nowych przepisów na rynek cyfrowy. Ich zdaniem regulacje odbiją się na użytkownikach serwisów abonamentowych, gdyż premiery e-booków i audiobooków mogą trafiać do platform streamingowych ze znacznym opóźnieniem.

Zgodnie z zapowiedziami na nowości (wydawnicze) w serwisach abonamentowych poczekamy aż rok

Przedstawiciele branży wydawniczej

Stanowisko resortu kultury

Resort kultury stanowczo odrzuca te zarzuty. Rzecznik prasowy MKiDN Piotr Jędrzejowski określił działania wydawców mianem „szerokiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w rozwiązania, które mają rynek książki uporządkować”.

Jędrzejowski wyjaśnił, że „książka jest dziś jedynym towarem, który trafia na rynek od razu przeceniony. Nieraz o kilkadziesiąt procent. To stała praktyka kilku największych rynkowych graczy”. Zdaniem resortu jest to czysty chwyt marketingowy: ceny okładkowe są sztucznie podnoszone tylko po to, aby dystrybutorzy i wydawcy mogli wkrótce zaoferować efektowny rabat rzędu 35–40 proc.

Rzecznik MKiDN argumentuje, że ustawa o jednolitej cenie nie podniesie realnych kosztów zakupu, tylko doprowadzi do urealnienia stawek cen. Jędrzejowski powołał się na badania ekonomiczne opublikowane w 2024 r., które wskazują, że w państwach stosujących jednolite ceny książek średni poziom cen nie wzrósł, a sprzedaż wolumenowa była o 11–16 proc. wyższa.

Gwarancje dla autorów

Projekt ustawy o ochronie rynku książki przewiduje nie tylko zmianę polityki cenowej, ale także mechanizmy chroniące twórców. Przepisy mają zagwarantować autorom minimum 10 proc. ceny okładkowej, a tłumaczom – co najmniej 3 proc. Planowane jest także wdrożenie zautomatyzowanego systemu raportowania danych o sprzedaży.

Jak poinformował resort, projekt trafił obecnie do Zespołu do spraw Programowania Prac Rządu. Po uzyskaniu formalnego wpisu do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów jego pełna treść zostanie opublikowana, co otworzy etap szerokich konsultacji społecznych i branżowych, w których udział będą mogli wziąć również protestujący wydawcy.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram