Dominik otrzymał bioniczną dłoń. Dąży do samodzielności, mimo wypadku wciąż kocha kolej
18-letni Dominik Hołuj, który stracił rękę w wypadku kolejowym, otrzymał nowoczesną bioniczną protezę dłoni dzięki wsparciu finansowemu Polaków.
18-letni Dominik Hołuj, który stracił rękę w wypadku kolejowym, otrzymał nowoczesną bioniczną protezę dłoni dzięki wsparciu finansowemu Polaków. Chłopak wrócił do szkoły, przed nim matura i wymarzone studia.
W lutym nastolatek uległ wypadkowi na stacji w Woli Bierwieckiej koło Radomia. Gdy chciał wrócić do pociągu, drzwi przycięły mu rękę, a chłopak wpadł między peron a wagon. Dominik przez prawie miesiąc pozostawał w śpiączce farmakologicznej.
Chciałbym podziękować wszystkim darczyńcom, którzy wsparli mnie w różny sposób materialnie i niematerialnie. A także pani dyrektor, wszystkim nauczycielom za przygotowanie szkoły, za to, że mogę czuć się tutaj pewnie i kontynuować edukację.
Wsparcie finansowe
Dominik jest pod opieką Fundacji „Podaruj Dobro”, która nie tylko przeprowadziła zbiórkę pieniędzy, ale także zadbała o jego rehabilitację i zaopatrzenie w protezy. Fundacja zakupiła nowoczesną bioniczną dłoń i jednej nogi.
Zastosowana technologia bioniczna to jedno z najnowocześniejszych rozwiązań na świecie, które pozwala osobie po wypadku wrócić do samodzielności - podkreślił prezes fundacji Daniel Kocur.
Już w pierwszej dobie zbiórki okazało się, że cała Polska jest z Dominikiem. Od razu zebraliśmy 1,3 miliona.
Powrót do szkoły
Dyrektor I LO im. Kopernika w Radomiu Agnieszka Ścieglińska podkreśliła, że dzięki usunięciu barier architektonicznych w szkole, Dominik może funkcjonować jak każdy uczeń. Nastolatek porusza się na wózku inwalidzkim, ale jest ambitny i dobrze się uczy.
Obecnie przygotowuje się do matury i planuje start w olimpiadzie wiedzy o kolei. Mimo wypadku, transport kolejowy nadal jest jego największą pasją.
Nie czuję żalu do kolei; jest cały czas w moim sercu i nadal staram się znaleźć czas, by wybrać się na dworzec, fotografować pociągi.
Śledztwo w sprawie
Prokuratura Okręgowa w Radomiu prowadzi śledztwo w sprawie wypadku. Zarzuty usłyszał kierownik pociągu, który według śledczych nienależycie obserwował wymianę pasażerów i przedwcześnie nadał sygnał do odjazdu.
48-latek został zawieszony w czynnościach służbowych i ma dozór policji. Grozi mu do ośmiu lat więzienia. Podejrzany przyznał się do winy i wyraził skruchę.
Na przełomie czerwca i lipca przyszłego roku Dominik ma dostać protezę drugiej nogi. Będzie już po maturze i będzie mógł skupić się na nauce chodzenia i intensywnej rehabilitacji.