Polska 2050 chce utrzymać resort funduszy. Czy Tusk zaryzykuje rząd mniejszościowy?
Po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz Szymon Hołownia żąda utrzymania resortu funduszy dla Polski 2050, grożąc wyjściem ministrów z rządu.
Po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz Szymon Hołownia stawia sprawę jasno: resort funduszy ma zostać przy Polsce 2050, a jeśli nie zostanie, jej ministrowie wyjdą z rządu, choć klub zostanie w koalicji. Co na to premier Tusk?
Scenariusz był prosty: we wtorek Sejm miał przyjąć ustawy dotyczące aborcji, po raz pierwszy od wyborów w 2023 r., wykonując realny gest wobec elektoratu kobiet. Później Sejm miał przyjąć ustawę znoszącą limit dwóch kadencji w samorządach, na której szczególnie zależało PSL.
Jednocześnie tematem w mediach miały być zarówno wizyta premiera Tuska i ministra Domańskiego w Indiach, jak i to, że Tusk – ku zaskoczeniu wszystkich – wskazał Andrzeja Domańskiego na wicepremiera.
Ryzyko dla Tuska
Decyzja Hołownii stawia Tuska w trudnej sytuacji. Utrata ministrów z Polski 2050 osłabiłoby rząd, choć klub parlamentarny pozostałby przy koalicji. Tusk musi teraz zdecydować, czy ryzykuje rząd mniejszościowy, czy też ustąpi w kwestii resortu funduszy.