Afera Zondacrypto. Luksusowe auta trafiły w ręce policji
Funkcjonariusze katowickiej komendy wojewódzkiej zabezpieczyli pięć luksusowych aut w ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Podejrzana została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące.
Podejrzaną zatrzymano na polecenie sądu, a zabezpieczony majątek ma zostać przeznaczony na naprawienie szkody wyrządzonej klientom giełdy. Łączna wartość zabezpieczonych aktów w śledztwie wynosi około 125 mln zł.
Prokuratura zaznaczyła, że część majątku nie pochodzi z korzyści uzyskanych kosztem klientów Zondacrypto i nie będzie mogła zostać przeznaczona na ich zaspokojenie.
„Czynność ta stanowi kolejny etap działań podejmowanych w toku śledztwa, ukierunkowanych na ustalenie i zabezpieczenie składników majątkowych, które mogą posłużyć do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem pokrzywdzonym klientom giełdy kryptowalutowej”
Spotkanie z syndykiem i wierzycielami
W środę, 21 października, w Prokuraturze Krajowej odbyło się spotkanie z udziałem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, zastępcy prokuratora generalnego Jacka Bilewicza oraz estońskiego syndyka Margusa Lentsiusa.
Strony ustaliły zasady dalszej komunikacji i kierunki współpracy, w tym przekazywanie dokumentacji i wyników analiz dotyczących przepływów środków pieniężnych i kryptoaktywów.
Podczas rozmów omówiono możliwość uzyskania dostępu do danych zabezpieczonych w toku śledztwa, w tym do baz klientów giełdy. Ewentualne udostępnienie tych informacji wymaga wcześniejszej analizy prawnej.
Problemy giełdy Zondacrypto
Od kwietnia klienci Zondacrypto nie mają dostępu do swoich kont, a pod koniec sierpnia estońska spółka BB Trade Estonia OÜ ogłosiła upadłość. Syndykiem masy upadłościowej został Margus Lentsius.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto, wszczęte w połowie kwietnia przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach, obejmuje podejrzenie oszustwa znacznej wartości oraz prania pieniędzy.
Postępowanie połączone zostało ze śledztwem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, twórcy giełdy działającej wcześniej pod nazwą BitBay. Jego los pozostaje nieznany od marca 2022 roku.
Do kwietnia straty zgłosiło kilkaset osób, a łączną wartość szkód szacowano wówczas na około 350 mln zł.