"Już tam jesteśmy". Rosyjski rynek motoryzacyjny upodobnia się do kubańskiego
Rosyjski rynek samochodowy stopniowo się starzeje, a pojazdy używane przenoszą się z dużych miast do regionów, tworząc model podobny do kubańskiego.
Rosyjski rynek motoryzacyjny zmierza w kierunku modelu, w którym samochody eksploatuje się przez dziesięciolecia, podobnie jak na Kubie po rewolucji z 1959 roku. — Krajowy rynek podąża za kubańskim scenariuszem — stwierdził Michaił Matownikow, starszy dyrektor zarządzający Sbierbanku.
W pewnym sensie już tam jesteśmy
Według danych Autostat, na dzień 1 lipca 2026 r. średni wiek samochodu osobowego w Rosji wynosił 15,4 roku, a 69 proc. takich pojazdów miało ponad 10 lat.
Wydźwięk kubański
Po rewolucji kubańskiej i nałożeniu embarga przez USA, na wyspie samochody eksploatowano przez dziesięciolecia, a następnie rozpowszechniły się pojazdy radzieckiej produkcji. W Rosji samochody przemieszczają się między regionami, a nie przechodzą w ręce tej samej rodziny.
Rynek po wycofaniu się Zachodu
Po wybuchu wojny w Ukraini z Rosji wycofali się wszyscy światowi producenci samochodów, w tym Audi, Mercedes, BMW, KIA, Hyundai, Toyota, Mazda, Volkswagen, Renault i Nissan. Na rynku pozostały jedynie chińskie marki oraz rosyjskie AwtoWAZ, GAZ i UAZ.
W 2022 r. produkcja nowych samochodów osobowych w Rosji spadła o 67 proc. do 450 tys. sztuk, co stanowiło najniższy poziom od czasów rozpadu ZSRR. W 2025 r. wskaźnik ten wyniósł 673 tys., a w okresie styczeń-sierpień 2026 r. wyprodukowano 507 tys. pojazdów.