Chińczycy przestali kupować samochody Volvo. Szwedzi szykują wielkie zwolnienia
Volvo Cars ogłosiła zwolnienie kolejnych 2,5 tys. pracowników, co oznacza redukcję zatrudnienia o 6 proc., w odpowiedzi na załamanie wyników finansowych i spadek sprzedaży w Chinach.
Spółka kontrolowana przez chiński koncern Geely zanotowała w trzecim kwartale stratę netto w wysokości 5,7 mld koron szwedzkich, czyli 2,3 mld zł. Rok wcześniej w tym samym okresie Volvo Cars wypracowało 4,5 mld koron zysku. Po publikacji wyników akcje spółki spadały nawet o 30 proc. i znalazły się na historycznym minimum, a w połowie przedpołudniowej sesji traciły 26 proc.
Firma już na początku miesiąca ostrzegła przed spadkiem zysków i wycofała roczne prognozy. Teraz zapowiedziała, że musi obniżyć koszty o kolejne 5 mld koron szwedzkich (2 mld zł). Oznacza to redukcję około 6 proc. zatrudnienia, czyli zwolnienie kolejnych 2,5 tys. osób, po wcześniejszym odejściu około 3 tys. pracowników.
Przyczyny załamania
Na wyniki mocno wpłynęły Chiny, gdzie przychody Volvo Cars spadły rok do roku niemal o 50 proc. Spółka zrewidowała także oczekiwane zyski ze sprzedaży certyfikatów regulacyjnych innym producentom, po tym, jak administracja Trumpa wycofała przepisy dotyczące ograniczenia emisji spalin. W całym kwartale przychody firmy zmniejszyły się o 23 proc., do 66,9 mld koron (26,4 mld zł), a odpływ gotówki wyniósł niemal 9 mld koron (3,6 mld zł).
Mamy do czynienia z rynkiem opartym na globalnych autach, które są tylko montowane lokalnie. Uważam, że ten rynek jeszcze nie osiągnął dna. Zbliża się do zera.
Sytuacja na rynku
Samuelsson ocenił, że spadek jest bardzo głęboki, a na realną poprawę w najbliższej przyszłości nie należy liczyć. Zastrzegł też, że jest zbyt wcześnie, aby wykluczyć kolejne działania obniżające koszty. Jednocześnie ocenił, że Volvo Cars wprowadza na rynek pojazdy produkowane lokalnie, z chińskim oprogramowaniem i tańszą platformą opracowaną przez Geely, co ma w kolejnych latach poprawić konkurencyjność firmy.
Problemy Volvo Cars wpisują się w szerszą sytuację zachodnich producentów samochodów. Volkswagen, Porsche, BMW i Jaguar Land Rover również redukują zatrudnienie, zmagając się z konkurencją ze strony chińskich firm, amerykańskimi cłami oraz wyższymi kosztami surowców związanymi z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Volvo Cars szczególnie mocno odczuło jednak spadek sprzedaży samochodów elektrycznych i hybryd plug-in w Chinach i USA.
Kolejne zmiany w zarządzie
Najpóźniej w październiku przyszłego roku stanowisko prezesa Volvo Cars obejmie Klaus Zellmer, były szef Škody. Zastąpi Samuelssona, który wrócił z emerytury w 2025 r. Za kadencji Zellmera Škoda wyprzedziła Porsche jako największe źródło zysków spółki matki, Volkswagena.
