
Pędził 260 km/h po S6, nagranie zamieścił syn. Ekspert komentuje
Syn kierowcy zamieścił w internecie nagranie z samochodu jadącego 257 km/h drogą ekspresową S6 w województwie zachodniopomorskim. Policja w Szczecinie weryfikuje materiał, który nie pokazuje lokalizacji.
Nagranie trwa zaledwie 30 sekund i nie zawiera szczegółów pozwalających na ustalenie dokładnej lokalizacji. Policjanci apelują, że jeśli jesteśmy świadkami szaleńczej jazdy, powinniśmy powiadomić służby.
Kierowca, który na razie pozostaje nieuchwytny, jechał prawie dwukrotnie powyżej dopuszczalnego limitu 120 km/h na drodze ekspresowej S6. Na nagraniu widać, jak samochód pokonuje około 70 metrów w ciągu sekundy przy prędkości blisko 260 km/h.
Ekspert ruchu drogowego Arkadiusz Kuzio zauważył, że kierowcy często chcą zaistnieć w mediach społecznościowych. Może ten młody człowiek, który nagrywał, chciał pokazać kolegom swoją prędkość.
Kierowcy mają to do siebie, że niektórzy chcą zaistnieć w mediach społecznościowych.
Kuzio zwraca uwagę, że co chwilę dochodzi do ciężkich zdarzeń drogowych. Ten ciężar powinniśmy wziąć sobie na barki i zastanowić się, czy chcemy spędzić 10 lub 20 lat w więzieniu bez tego syna.