Polacy nie odbierają kaucji za butelki. W systemie już 1,5 mld zł
Operatorzy systemu zwrotu opakowań nie odbierają od konsumentów 1,5 mld zł kaucji, ponieważ nie mają jasnych przepisów na to, jak mogą przeznaczyć te środki na finansowanie systemu. Czekają na stanowisko Ministerstwa Klimatu i Środowiska od dwóch miesięcy.
Kaucja doliczana do ceny napoju jest zwracana konsumentowi w momencie, gdy odda puste opakowanie w sklepie lub butelkomacie. Środki, które nie zostaną odebrane, mają pokrywać koszty zbiórki, transportu i rozliczeń. Firmy mają jednak sporo wątpliwości dotyczących zasad wykorzystania tych pieniędzy.
Operatorzy czekają na wyjaśnienia ministra Aleksandra Traple, który szacuje wartość nieodebranych kaucji na co najmniej 1,5 mld zł. Według interpretacji przepisów przyjętej przez pierwszą spółkę wysokość środków, które można przeznaczyć na finansowanie systemu, da się ustalić dopiero po zakończeniu roku i obliczeniu salda. Problem w tym, że nie wynika to jednoznacznie z ustawy, stąd operatorzy nie do końca wiedzą jak postępować. Spółka wystąpiła o stanowisko do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, jednak czeka na odpowiedź już dwa miesiące.
Opóźnienia w rozliczeniach
Kolejny problem dotyczy opakowań, które klienci mogą zwrócić dopiero po wielu miesiącach lub latach. Operatorzy również nie mają jasnych zasad dotyczących zabezpieczania środków na takie wypłaty. Dodatkowe trudności powodują opóźnienia we wzajemnych rozliczeniach. Gdy klient oddaje opakowanie w punkcie obsługiwanym przez innego operatora, firmy muszą rozliczyć kaucję między sobą. Tymczasem niektóre podmioty spóźniają się z rozliczeniami i to nawet 2 miesiące, co według Aleksandra Traple zagraża płynności finansowej.
Działania resortu
Ministerstwo podkreśla, że nieodebrane kaucje nie mogą trafiać do właścicieli firm jako zysk. Zapowiada też wydłużenie ważności bonów wydawanych przez automaty z 30 do 90 dni oraz objęcie systemem tzw. małpek.