
Atak na statek na Morzu Czarnym. "Rosyjska eskalacja"
Zginęła jedna osoba, dziewięciu uratowano, a trzy pozostają nadal poszukiwane.
Rumuńskie służby ratunkowe prowadzą obecnie zakrojoną na szeroką skalę operację poszukiwawczo-ratunkową po zatonieniu statku Khoryv. Morskie Centrum Koordynacji, działające w ramach Rumuńskiego Urzędu Morskiego, zostało powiadomione o zagrożeniu około godziny 10 rano. Na pokładzie znajdowało się 13 członków załogi, w tym 10 obywateli Ukrainy i trzech obywateli Azerbejdżanu.
Podczas akcji ratunkowej wyłowiono jedno ciało i uratowano dziewięć osób. Trzy osoby są nadal poszukiwane przez służby. Według władz w Bukareszcie niekorzystne warunki pogodowe i ograniczona widoczność uniemożliwiły wsparcie operacji z powietrza, z użyciem śmigłowca.
Eskalacja działań
Rumuński prezydent Nicusor Dan określił wydarzenie jako eskalację rosyjskich działań. Od początku października na Morzu Czarnym, u wybrzeży należących do NATO Rumunii i Bułgarii, na skutek nalotów bezzałogowców uszkodzonych zostało 11 statków handlowych. Siedem z nich zaatakowano w pobliżu rumuńskiej linii brzegowej.
Na Morzu Czarnym trwa obecnie zakrojona na szeroką skalę operacja poszukiwawczo-ratunkowa. Morskie Centrum Koordynacji, działające w ramach Rumuńskiego Urzędu Morskiego, zostało dziś około godz. 10 powiadomione o statku Khoryv, który znalazł się w niebezpieczeństwie poza wodami terytorialnymi Rumunii, 13 mil morskich od Konstancy