Kolumbijczyk podpalał obiekty w Warszawie. Sprawa Andresa C. pokazuje schemat działania służb Putina w Polsce
Kolumbijczyk Andres C. za 2000 dolarów stał się rosyjskim sabotażystą i podpalił obiekty w Warszawie, pokazując schemat rekrutacji Rosji.
Kiedy w maju 2024 r. Andres C. wylądował w Warszawie, według ustaleń polskich śledczych nie miał początkowo nic wspólnego ze służbami wywiadowczymi. Kolumbijczyk przybył do Europy, szukając pracy i lepszego życia.
W swojej ojczyźnie miał trudności ze znalezieniem stałego zatrudnienia z powodu kontuzji ręki. Podróż sfinansował z odszkodowania, planując przyjazd dwojga dzieci i partnerki.
Metoda Putina
Przyjaciel z Kolumbii, który sam przez ok. dwa lata pracował w polskiej fabryce drobiu, pomógł mu w zorganizowaniu lotu i zakwaterowania. To, że Andres C. szukał pracy właśnie w Polsce, nie jest odosobnionym przypadkiem.
Chciał znaleźć pracę w Europie, jednak wpadł w sidła Kremla. Kolumbijczyk Andres C. za 2000 dol. stał się moskiewskim agentem i podpalaczem.