Tysiące pocisków dla sąsiada Polski. Szykują się wielkie zakupy, by odstraszyć Rosję
Niemcy negocjują kontrakt na zakup tysięcy pocisków manewrujących o zasięgu przekraczającym 2 tys. km, by wzmocnić zdolność odstraszania Rosji.
Niemcy prowadzą rozmowy z kilkoma producentami, by szybko rozbudować arsenał precyzyjnych pocisków dalekiego zasięgu. Wartość negocjowanego kontraktu z amerykańskim start-upem Covenant przekracza 1 mld euro, a produkcja zamawianej broni ma odbywać się w Europie.
Niemieckie Ministerstwo Obrony negocjuje zakup tysięcy pocisków manewrujących Anthem. Zasięg tej broni przekracza 2 tys. km, co znacznie przewyższa obecne możliwości niemieckich sił zbrojnych dysponujących pociskami Taurus o zasięgu około 500 km.
Europejska produkcja
Covenant uruchomił fabrykę w Lipsku, a pierwsze pociski mają opuścić zakład na początku 2027 roku. Firma planuje wyprodukować 1 tys. sztuk do końca przyszłego roku, a w 2028 roku ma osiągnąć moce produkcyjne na poziomie 5 tys. pocisków rocznie.
Berlin nie zamierza opierać programu na jednym dostawcy. Prowadzone są także rozmowy z Ukrainą na temat wspólnej produkcji oraz zakupu pocisków Bars. O niemieckie zamówienia mogą ubiegać się również holenderski Destinus oraz niemiecko-brytyjski start-up Hypersonica.
Problemy z Tomahawkami
Przyspieszenie europejskich zakupów ma związek z opóźnieniami w dostawach amerykańskich pocisków BGM-109 Tomahawk. Dostawy systemu produkowanego przez Raytheon mogą być opóźnione nawet o pięć lat, ponieważ Niemcy znajdują się na końcu kolejki państw zainteresowanych tą bronią.
Równolegle zdolności uderzeniowe rozwija Dania, która zamierza kupić precyzyjne pociski dalekiego zasięgu. Duński rząd wybrał pociski Joint Strike Missile oraz pociski Anthem.