
"Pierwszy statek ruszył, kolejne wkrótce". Rosyjski olej napędowy płynie do USA
Pierwszy tankowiec z rosyjskim olejem napędowym wyruszył do USA po porozumieniu Putina z Trumpem, które uchyliło część sankcji na Moskwę.
Pierwszy tankowiec z rosyjskim olejem napędowym wyruszył do USA - przekazał w piątek Kreml. To wynik porozumienia Władimira Putina z Donaldem Trumpem, w wyniku którego amerykański prezydent uchylił część sankcji na Moskwę. W czwartek Dimitrij Pieskow zaznaczył, że firmy z USA będą w Rosji traktowane lepiej niż te europejskie.
Kreml poinformował, że pierwszy statek przewożący rosyjski olej napędowy wyruszył do Stanów Zjednoczonych. - O ile mi wiadomo, ministerstwo energii poinformowało już, że pierwszy tankowiec rzeczywiście wyruszył w drogę do nabywców. Kolejne dostawy będą od tej pory realizowane w stałym tempie - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskowski podczas codziennej telekonferencji.
Pierwszy transport
Z danych LSEG wynikało w piątek, że tankowiec pływający pod banderą Malty przewozi 40 tys. ton metrycznych rosyjskiego diesla. Kieruje się w stronę Nowego Jorku.
Warunki umowy
W czwartek Kreml przekazał, że amerykańskie firmy nadal prowadzące działalność w Rosji będą traktowane lepiej niż ich europejscy konkurenci. Wcześniej Moskwa zaostrzyła represje wobec nich przez udzielaną przez Unię pomoc dla broniącej się Ukrainy.
Reakcje i skutki
To wszystko wynik porozumienia zawartego między Władimirem Putinem a Donaldem Trumpem. W jego ramach na rynek amerykański ma zostać dostarczone 300 tys. ton rosyjskiego oleju napędowego. Zakłada również zwiększenie eksportu diesela do 500 tys. ton w listopadzie oraz dwukrotnie więcej w kolejnych miesiącach.
Tydzień później prezydent USA uchylił stosowanie niektórych sankcji i ceł wobec Rosji, które wynikały z podpisanej we wrześniu tzw. ustawy Lindseya Grahama. Trump powołał się na interes narodowy Stanów Zjednoczonych.
Kiriłł Dmitrijew, doradca Putina, decyzję prezydenta USA nazwał ważnym prawdziwie historycznym momentem. Z kolei wywołała ona ostrą krytykę ze strony obu amerykańskich partii, Ukrainy oraz wszystkich członków UE podczas szczytu w Brukseli.