Konie w prezydenckiej rezydencji Karola Nawrockiego. Skąd pochodzą i kto płaci za ich utrzymanie
Kancelaria Prezydenta RP potwierdziła obecność trzech koni w rezydencji w Promniku, zapewniając, że ich utrzymanie nie pochodzi z budżetu państwa, lecz z zysków z działalności gospodarczej Centrum Obsługi KPRP.
Doniesienia o koniach w prezydenckiej rezydencji w Promniku obiegły media na początku października. Kancelaria Karola Nawrockiego przyznała, że w jej dyspozycji pozostają trzy konie: kuc, koń fryzyjski i koń huculski, o imionach Edzio, Ramzes i Aramis.
Według „Gazety Wyborczej” w Prominku jest łącznie sześć koni. Oprócz trzech, z których korzysta prezydent, pierwsza dama Marta Nawrocka i ich córka, są jeszcze trzy pochodzące z zasobów wojska i jeżdżą na nich funkcjonariusze SOP.
Od początku kontrowersje wzbudzało, w jaki sposób nabyto konie oraz kto pokrywa koszty ich utrzymania. Kancelaria prezydenta odpowiadając na szczegółowe zapytania dziennikarzy wyjaśniła, że środki na konie pochodzą z zysków z działalności gospodarczej prowadzonej przez Centrum Obsługi KPRP jako przedsiębiorcę.
Uprzejmie informujemy, że kuc został podarowany, natomiast środki przeznaczone na konie pochodzą z zysków z działalności gospodarczej prowadzonej przez Centrum Obsługi KPRP jako przedsiębiorcę. Nie były sfinansowane ze środków pochodzących z budżetu państwa.
Kancelaria dodała, że kuc został podarowany w 2024 roku Rezydencji Prezydenta RP w Promniku, czyli w trakcie kadencji Andrzeja Dudy. Według „Gazety Wyborczej” Edzio był prezentem od zoo w Krakowie.
Odpowiedź kancelarii nie wskazuje wprost, czy Ramzes i Aramis zostały zakupione, czy były prezentem. Gazeta ustaliła, że Aramis, na którym jeździ Nawrocki, był „podarunkiem” i pochodzi ze stadniny Andrzeja Michalskiego, a wcześniej był wystawiony za 40 tysięcy złotych.
Ramzes natomiast pochodzi z hodowli Beaty K., lekarki weterynarii, i jest w Promniku od grudnia 2025 roku. Jak podkreśla „Gazeta Wyborcza”, kobieta nie jest hodowczynią, a nie udało się uzyskać od niej komentarza.
Analiza gazety wskazuje, że koszty utrzymania koni – pasza, obsługa stajni, trener – wynoszą około 54 tysiące złotych miesięcznie. Do tego dochodzą ewentualne koszty transportu zwierząt.
Kancelaria prezydenta zapewnia, że środki na konie pochodzą z zysków z działalności gospodarczej Centrum Obsługi KPRP. Do głównych zadań tej instytucji należy zarządzanie prezydenckimi nieruchomościami, obsługa oficjalnych uroczystości i wizyt państwowych, a także zapewnienie usług gastronomicznych, hotelarskich i poligraficznych.
Jedyna działalność gospodarcza Centrum to wynajmowanie pokoi i apartamentów w zbudowanym w 1930 roku kompleksie wypoczynkowym w Wiśle. Do wynajęcia dla turystów przeznaczonych jest 27 pokoi w cenie od 300 do 550 złotych za dobę.
Z trzech budynków kompleksu wynajmowane są Dolny Zamek i gajówka. Budynek główny – Górny Zamek – pozostaje tylko do dyspozycji głowy państwa i jego gości. Całość jest własnością państwa.
Kwestie dotyczące pochodzenia koni, szczegółowe koszty utrzymania oraz inwentaryzacja wszystkich zwierząt w Promniku pozostają przedawnione. Kancelaria nie podjęła się odpowiedzi na pytanie o to, czy prezydent Nawrocki regularnie odwiedza ośrodek.