Skip to main content
"Nie pożałują pieniędzy". Kreml ruszy na ratunek serbskiemu przywódcy

"Nie pożałują pieniędzy". Kreml ruszy na ratunek serbskiemu przywódcy

Interia Wydarzenia
Oct 23, 2026, 11:00 AMPortale
Oryginał
2 min czytania

W październiku w Serbii odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne, które budzą zainteresowanie w Europie i na Kremlu.

Według analizy rosyjskiego opozycjonisty Giennadija Gudkowa, Kreml gotów jest przeznaczyć znaczne środki na utrzymanie Serbii w swojej strefie wpływów i wspieranie Aleksandara Vucicia. Eksperci podkreślają, że obecna polityka Serbii to balansowanie między Rosją, Unią Europejską, Stanami Zjednoczonymi i Chinami, a celem Rosji jest utrzymanie kraju w geopolitycznym zawieszeniu.

Protesty i przedterminowe wybory

Listopad 2024 roku. Na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie dochodzi do katastrofy budowlanej, w której ginie 16 osób, a kilka zostaje rannych. Tragedia wyprowadza na ulice tysiące osób, głównie młodych ludzi, którzy domagają się natychmiastowych zmian na najwyższych szczeblach władzy.

Choć początkowo rząd stara się wyciszyć sprawę, protesty się nie kończą. Fala niezadowolenia w społeczeństwie doprowadza do dymisji premiera Miloša Vučevicia. To jednak nie wystarczy. Stała presja doprowadza w końcu prezydenta Aleksandara Vučicia do ogłoszenia decyzji o przedterminowych wyborach parlamentarnych.

Te mają odbyć się 25 października. Sam Vučić nie zamierza jednak wycofać się z polityki. Tworzy listę wyborczą „Aleksandar Vučić - Zjednoczona Serbia”, z którą będzie starał się wygrać walkę o utrzymanie władzy. Konkuruje z nią tzw. lista studencka, czyli koalicja partii opozycyjnych, której przewodzi naukowiec Ilija Srdanović.

Rosyjskie zaangażowanie

Masowe protesty i przedterminowe wybory stają się ważnym tematem w całej Europie. Serbia jest jednym z niewielu krajów, które otwarcie współpracują z Federacją Rosyjską. Aleksandar Vučić jeździ do Moskwy, spotyka się z Władimirem Putinem i chętnie wspomina o bliskich relacjach łączących oba kraje.

Problemem dla Moskwy może być jednak wspomniana zjednoczona „lista studencka”, której przedstawiciele opowiadają się za zdecydowaną zmianą kursu w kierunku Zachodu. Zdaniem rosyjskiego opozycjonisty Giennadija Gudkowa, jest niemal pewne, że dla rosyjskich decydentów sytuacja w Serbii jest aktualnie jednym z priorytetów.

Polityka wielowektorowa

Zaangażowanie Kremla w wybory w Serbii zauważa także dr hab. Marko Babić, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego. Zwraca on jednak uwagę, że Serbia nie jest krajem jednoznacznie stającym po stronie Federacji Rosyjskiej. Pozostaje jej partnerem, ale polityka władz jest zdecydowanie bardziej zawiła.

Serbia pod rządami Aleksandara Vučicia stanowi pole rywalizacji o wpływy między Rosją, Chinami, Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. Sam Vučić nie pozostaje jednak bezwzględnie uległy wobec żadnego z tych graczy. Prowadzi deklarowaną i faktyczną politykę wielowektorową. Kupuje zachodnie uzbrojenie (np. francuskie myśliwce Rafale), zabiega o inwestycje z UE i Chin, a także zgadza się na pośredni eksport serbskiej amunicji do Ukrainy.

Dla Vučicia szczególnie cenne jest wsparcie Moskwy w promowaniu narracji o przygotowywanej „kolorowej rewolucji”, używanej przeciwko masowym protestom społecznym i studenckim, co ułatwia obozowi władzy dyskredytowanie opozycji. Celem Kremla pozostaje utrzymywanie Serbii w stanie geopolitycznego zawieszenia, uniemożliwiające jej pełną integrację ze strukturami euroatlantyckimi.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram