
Atak tasakiem w Warszawie. Ofiara nie była przypadkowa
37-letni obywatel Indii ciężko ranił wczoraj w Warszawie swojego 58-letniego rodaka ostrym narzędziem, a atak miał tło finansowe. Podejrzany został zatrzymany po kilku godzinach na warszawskiej Woli.
Atak na ulicy Nowogrodzkiej miał miejsce w środę rano. 37-letni sprawca podbiegł do ofiary i zaczął uderzać ją tasakiem bez ostrzeżenia.
Poszkodowany miał liczne rany głowy i okolicy szyi. Został przewieziony do szpitala w stanie zagrażającym życiu.
Policjanci znaleźli ten tasak w plecaku zatrzymanego 37-latka. Z nieoficjalnych ustaleń dziennikarza RMF FM wynika, że podłożem ataku były rozliczenia finansowe.
Podejrzany jest zatrudniony w branży gastronomicznej. Dorabiał sobie również, sprzątając.
Po ataku 37-latek uciekł i udał się na zakupy do jednego z centrów handlowych na warszawskiej Woli. Tam na parkingu został zatrzymany przez stołecznych policjantów.
Wciąż przebywa w policyjnej izbie zatrzymań. Najprawdopodobniej dzisiaj zostanie przesłuchany przez prokuratora i usłyszy zarzuty.