Wybuch rakiety w Przewodowie. Ukraina milczy w sprawie zapytań polskiej prokuratury
Polskie śledztwo ws. wybuchu rakiety w Przewodowie z listopada 2022 r., w której zginęło dwóch Polaków, pozostaje zawieszone z powodu braku odpowiedzi z Ukrainy.
Mimo upływu niemal czterech lat okoliczności tragedii w Przewodowie na Lubelszczyźnie nie zostały ostatecznie wyjaśnione. Polscy prokuratorzy nadal nie uzyskali odpowiedzi na kierowane do Ukrainy wnioski, co uniemożliwia zamknięcie sprawy.
Brak odpowiedzi z Ukrainy
Według informacji RMF24 ukraińska prokuratura nie zareagowała ani na wnioski o pomoc prawną, ani na ponaglenia wysyłane przez polskich śledczych. Wysyłane co kilka miesięcy przypomnienia nie przynoszą żadnych rezultatów.
Mimo przeszkód polska prokuratura nie zamierza umarzać postępowania. Zdecydowano o kontynuowaniu prób uzyskania pomocy ze strony ukraińskich organów scigania.
Tragedia w Przewodowie
Do wybuchu doszło podczas rosyjskiego ataku rakietowego na Ukrainę, który objął również zachodnią część kraju. Pocisk eksplodował na terenie suszarni zbóż, zabijając 60-letniego kierownika magazynu oraz 59-letniego traktorzystę z miejscowości Setniki.
Z ustaleń polskiej prokuratury wynika, że rakieta najprawdopodobniej należała do ukraińskiej obrony powietrznej, a zdarzenie mogło być nieszczęśliwym wypadkiem. Ukraina nie potwierdziła jednak oficjalnie tej wersji.