Będzie wielki zwrot? Inwestor prognozuje bolesną zapaść sektora AI - Money.pl
Analityk finansowy Sharma ostrzega przed nadchodzącym załamaniem na rynku sztucznej inteligencji, który może stać się bolesną bańką spekulacyjną.
Boom inwestycyjny związany z rozwojem technologii AI do tej pory uchronił globalną gospodarkę przed skutkami geopolitycznych szoków ostatnich dwóch lat, czyli wojny celnej wywołanej przez prezydenta Donalda Trumpa i prawdziwej wojny USA i Izraela z Iranem. Wzrost produkcji, eksportu związanego z tą technologią i większe wydatki konsumentów, napędzane wysokimi notowaniami akcji, nadal są kołem zamachowym amerykańskiej ekonomii.
Bańka spekulacyjna
Powstaje jednak pytanie, czy wielkie inwestycje i rosnące notowania spółek AI nie są już bańką spekulacyjną, która wkrótce pęknie. W lipcu Bank for International Settlements ostrzegł, że wydatki największych firm AI na ich rozbudowę „przekroczyły społecznie optymalny” poziom. Bank of America opublikował notę dla inwestorów, w której uznał, że na całym świecie widoczna jest niestabilność wskazująca na bańkę (spekulacyjną) wokół AI.
Gdy nadejdzie krach, zniszczenia będą poważne, ale nie nieodwracalne (...). Technologia będzie nadal się rozwijać (...) i przeorganizuje szalony świat AI, który istnieje teraz
Konsekwencje załamania
Zbliżanie się załamania poprzedzają zazwyczaj znane etapy: firmy pożyczają pieniądze na rozbudowę, inwestorzy kupują akcje, obrót staje się intensywny, a ceny rosną powyżej potencjalnych profitów. Gdy zbliża się szczyt histerii, ceny rosną jeszcze szybciej, ale obrót staje się niestabilny. Ostatecznie notacje przewartościowanych spółek spadają, a część z nich bankrutuje.
W ciągu ostatnich trzech lat inwestycje technologiczne wzrosły ponad czterokrotnie. Na świecie jest ponad 70 tys. start-upów związanych z AI, a około 40 proc. inwestycji największych spółek trafia poza USA. Zdaniem ekspertów nadchodzi „masakra firm AI”, co jednak nie powstrzyma wzrostu „gospodarki AI”.
Nietypowe w tym cyklu jest to, że sektor AI zmienia globalny porządek gospodarczy i napędza konkurencję między USA i Chinami. Hossa jest finansowana częściowo poprzez ukryte rządowe subsydia oraz skrywane zadłużenie, co oznacza, że załamanie może być bardziej dotkliwe niż poprzednie krachy.
Amerykanie masowo inwestują na giełdzie - typowe gospodarstwo domowe w USA ma ulokowane 30 proc. majątku w akcjach. Trudno jednak liczyć na interwencję banków centralnych, które nie mają już pola manewru po kryzysie związanym z pandemią. Rynki finansowe są obecnie pięciokrotnie większe niż amerykańskie PKB, co zwiększa potencjalne zniszczenia.